Top 20: Gwiazdy rocka, których największy przebój to cover
Dobry rockowy wykonawca powinien potrafić pisać świetne piosenki – to oczywiste. Ale ciekawa interpretacja cudzych utworów to też wielka sztuka. Poznajcie gwiazdy, które swoje największe hity pożyczyły od innych artystów.
Każdy muzyk potrzebuje przeboju, by się przebić do świadomości szerokiej publiczności. Co jednak, gdy nie jest pewny swoich umiejętności kompozytorskich? Zawsze może skorzystać z dorobku innych. Historia rocka zna wiele gwiazd, które wybiły się dzięki cudzym piosenkom. Są one z nimi kojarzone do tego stopnia, że często słuchacz nawet nie ma świadomości, kto je skomponował i wykonywał po raz pierwszy. Bywa i tak, że utwory te zostają ich jedynymi hitami, a popularni przez chwilę artyści skazani są do końca kariery na odcinanie kuponów od kawałka, który napisał ktoś inny.
Jeśli graliście kiedykolwiek w zespole wiecie, jaką frajdą jest wykonywanie „cudzesów” na próbach i koncertach. Większość rockowych wykonawców ma w repertuarze covery, a niektóre z nich stały się wielkimi przebojami. Czasem, ku zaskoczeniu samych muzyków, przyćmiły popularnością nawet ich autorskie dokonania. Stąd w zestawieniu obecność nie tylko sezonowych gwiazdek jednego przeboju, których własne kompozycje ni e potrafiły powtórzyć sukcesu coverów, ale i wielkich artystów o wybitnym dorobku, w przypadku których tak się zdarzyło, że to cudzy kawałek stał się ich wizytówką.
Przygotowaliśmy dla Was zestawienie słynnych gwiazd rocka, których najpopularniejszy utwór napisał inny wykonawca. Jako miarę największego przeboju przyjęliśmy liczbę odtworzeń piosenek danego wykonawcy w serwisie last.fm w ciągu ostatniego tygodnia – matematyka nigdy nie kłamie. Na pewno wśród wybranych przez nas utworów znajdziecie takie, o których nie wiedzieliście, że są w rzeczywistości coverami!
20. Strachy Na Lachy
Grabaż założył Strachy jako odskocznię od Pidżamy Porno. W formule zespołu miało mieścić się granie licznych coverów z najróżniejszych muzycznych półek. Nie może więc dziwić, że niektóre z nich stały się wielkimi przebojami. Z repertuaru SNL w radiu najczęściej usłyszeć można „Dzień dobry, kocham Cię”, ale równie wielką popularność, a jeszcze więcej odtworzeń w sieci uzyskała przeróbka anonimowej więziennej ballady, „Czarny chleb i czarna kawa”. Na koncertach Grabaż nie musi jej nawet śpiewać – zna ją każdy, więc publiczność czasem wykonuje całość za niego.
19. Alien Ant Farm
Zespół z kalifornijskiego Riverside na przełomie lat 90. XX wieku i pierwszej dekady naszego stulecia można było zaliczyć do przeżywającego wtedy szczyt popularności nu metalu. Jednak w odróżnieniu od Korna czy Slipknota Alien Ant Farm grał go znacznie lżej, a także z przymrużeniem oka. Czy Jonathan Davis albo Corey Taylor mogliby porwać się na przeróbkę utworu Michaela Jacksona, w dodatku z falsetami? Niestety, Dryden Mitchell i koledzy nie byli tak zdolnymi twórcami, jak ich poważniejsi konkurenci. Po 2001 roku, gdy hitem stał się „Smooth Criminal” nie zanotowali żadnego dużego przeboju.
18. Urge Overkill
Chyba każdy fan kina rozpozna po jednej nutce ten utwór. Klimatyczno-romantyczny „Girl, You’ll Be A Woman Soon” lśnił na ścieżce dźwiękowej „Pulp Fiction” Quentina Tarantino z 1994 roku. Piosenka zrosła się z filmem na tyle mocno, że chociaż każdy słysząc ją ma przed oczami pląsy Umy Thurman, to mało kto potrafi podać nazwę jej wykonawcy. Utwór nagrała grupa Urge Overkill z Chicago, ale nie jest to jej kompozycja – wielki filmowy hit to przeróbka piosenki Neila Diamonda z 1967. Urge Overkill to modelowy przykład zespołu jednego przeboju.
17. The Lemonheads
Amerykańska grupa The Lemonheads zyskała w latach 90. wielu fanów na fali popularności alternatywnego rocka. Muzycy porównywani do R.E.M. nie osiągnęli tak wielkich sukcesów, jak twórcy „Losing My Religion”, ale też nie mieli się czego wstydzić. Krytycy do dziś wysoko cenią ich album „It’s A Shame About Ray” z 1992. Obok utworu tytułowego największym hitem Cytrynowych Głów z tamtych czasów okazała się przeróbka szlagieru duetu Simon & Garfunkel, „Mrs. Robinson” i to z nią Evan Dando i spółka są dziś najbardziej kojarzeni.
16. Ugly Kid Joe
Hardrockowcy z Ugly Kid Joe także zdobyli wielką popularność w ostatniej dekadzie XX wieku, również w Polsce. Grupa na czele z obdarzonym charakterystycznym, trochę skrzeczącym głosem Whitfieldem Crane'em już pierwszym singlem, „Everything About You” wdarła się na listy przebojów, ale fani rocka pamiętają dziś z ich repertuaru najbardziej kawałek „Cats In The Cradle”, cover folkowej piosenki Harry’ego Chapina z 1974.
15. UB 40
Najsłynniejszy biały zespół reggae zaczynał jako artysta zaangażowany politycznie, walczący swą muzyką z bezrobociem w Wielkiej Brytanii i polityką Margaret Thatcher. Skończył jako wykonawca kojarzony z plastikowymi coverami popowych przebojów w pseudojamajskiej aranżacji. Grupa ma w dorobku naprawdę sporo świetnych autorskich kawałków, ale radia zamiast nich katują kiczowate przeróbki „Can’t Help Falling In Love” Elvisa Presleya i „Red Red Wine” Neila Diamonda. Ten drugi utwór to zdecydowanie najsłynniejszy hit UB 40. Swoją drogą Diamond musi nieźle zarabiać na tantiemach, skoro pojawia się w tym zestawieniu już drugi raz.
14. Lacuna Coil
Wizytówka Włoch w świecie gotyckiego metalu. Piękna Cristina Scabbia i jej koledzy mają na koncie wiele udanych albumów i własne przeboje, choćby „Heaven’s A Lie”, „Our Truth” i „Trip The Darkness”, ale do świadomości szerszego grona słuchaczy przebili się za sprawą covera ponadczasowego przeboju Depeche Mode, „Enjoy The Silence”. Jego wykonanie na Przystanku Woodstock 2016 wywołało euforię polskich słuchaczy, dla których również jest to najbardziej rozpoznawalny punkt w dyskografii Włochów.
13. Joe Cocker
W przypadku tego artysty oryginalna interpretacja cudzych piosenek to jego znak rozpoznawczy. Joe Cocker nagrywał autorskie numery, ale zapamiętany został przede wszystkim dzięki cudzesom, którym nadał zupełnie nowy wymiar za sprawą potężnego, zachrypniętego głosu. Każdy zna „You Can Leave Your Hat On”, „Unchain My Heart” i „Summer In The City”, ale nie każdy wie, że to piosenki Randy’ego Newmana, Raya Charlesa I The Lovin’ Spoonful – tak silnie zrosły się w naszej świadomości z postacią brodatego wokalisty. W historii rocka na zawsze pozostanie też jego występ na festiwalu Woodstock w 1969 – wersja beatlesowskiego „With A Little Help From My Friends”, która wielu fanów zdobyła dzięki wykorzystaniu w czołówce serialu „Cudowne lata”, to największy hit Cockera.
12. Soft Cell
Dowodzona przez Marca Almonda formacja to jedna z ikon new romantic. W latach 80. zespół szokował mocno erotyczną estetyką swoich teledysków – dodajmy, że lider wcale nie ukrywał, że woli facetów. Seksowny kawałek „Tainted Love” był przebojem i w MTV, i na parkietach, a po latach zyskał drugie życie dzięki Marilynowi Mansonowi, ale mało kto zdawał sobie sprawę, że napisany został dla piosenkarki Glorii Jones w 1964.
11. Nazareth
Ten szkocki zespół jest żywą legendą hard rocka. Zainspirował setki ciężko grających kapel na całym świecie, na czele z AC/DC. Jak to często bywa w przypadku rockowych grup, jego ponadczasowym przebojem stał się nie typowy dla jej stylu riffowiec, a podniosła ballada. „Love Hurts” była obowiązkowym punktem każdej prywatki w latach 70. – przy jej dźwiękach tysiące metalowców zdzierało skórę twardziela i okazywało romantyczną duszę. W oryginale wykonywała ją grupa The Everly Brothers.
10. Disturbed
Amerykanie należą do najpopularniejszych współczesnych grup metalowych świata i umieją pisać świetne kawałki, ale lubią też zaskoczyć swoich fanów zaskakującą interpretacją zupełnie niemetalowego numeru. W 2006 sporym hitem był ich cover „Land Of Confusion” z animowanym klipem. Dziewięć lat później na listach szalała natomiast wersja starego szlagieru duetu Simon & Garfunkel „The Sound Of Silence” w formie metalowej ballady. Disturbed dzięki niej trafił nawet do nierockowej publiczności.
9. Joan Jett
„I Love Rock’n’Roll” – każdy zna i potrafi zaśpiewać ten ponadczasowy hymn fanów rocka. Utwór z 1982 roku na zawsze stał się wizytówką Joan Jett, ale powstał pięć lat wcześniej – napisany został przez grupę The Arrows. Formacja przepadła w historii muzyki, ale ich członkowie dzięki Joan do końca życia mogą liczyć na stałe źródło dochodów z tantiemów.
8. Patti Smith
Rockowa poetka, Bob Dylan w spódnicy to niekwestionowana ikona muzyki, bez której nie byłoby punkrockowej rewolucji. Albumy Patti, takie jak „Horses”, „Radio Ethiopia” i „Easter” to kanon rocka, ale wokalistka nie doczekała się zbyt wielu singlowych hitów. Największy z nich napisał zresztą Bruce Springsteen. Boss początkowo planował umieścić piosenkę „Because The Night” na swoim albumie „Darkness On The Edge Of Town”, ale nie był z niej zadowolony i oddał Smith. Co okazało się strzałem w dziesiątkę.
7. Jeff Buckley
Tragicznie zmarły w 1997 amerykański wokalista to jeden z symboli muzycznych lat 90. Nagrał tylko jeden album, fenomenalny „Grace” z 1994, ale dzięki niebywałej charyzmie i emocjonalnym wykonaniu swoich piosenek na zawsze zapisał się w historii rocka. Zasłynął przede wszystkim kapitalną wersją starej piosenki Leonarda Cohena, „Hallelujah”, która dzięki niemu zyskała drugie życie. A siedem lat później nawet trzecie, a to za sprawą Rufusa Wainwrighta, który zaśpiewał ją w „Shreku”.
6. HIM
Dyskografia zespołu Villego Valo to kopalnia hitów. „Join Me In Death”, „Right Here In My Arms”, „The Funeral Of Hearts” – można wymieniać w nieskończoność. Ale świat zakochał się w fińskim „love metalu” za sprawą przeróbki hitu Chrisa Isaaka z lat 80., „Wicked Game”. Valo frustrował się potem w wywiadach, gdy ktoś zarzucał mu, że wybił się na cudzym numerze, ale cóż – tak było.
5. Marilyn Manson
Podobni e było w przypadku Marilyna Mansona – on także utorował sobie drogę do masowej popularności przebojem innego wykonawcy. Metalowy skandalista również wybrał coś z ejtisów, a mianowicie hit Eurythmics, „Sweet Dreams (Are Made Of This)”. Spowolnił i dodał ciężaru tanecznemu szlagierowi, nie pozbawiając go jednak przebojowości. Okazało się to świetnym przepisem na dotarcie po raz pierwszy na listy przebojów.
4. Janis Joplin
Uważana za największą rockową wokalistkę wszech czasów, Janis zasłynęła przede wszystkim jako genialna interpretatorka popowych i soulowych standardów. Piosenka George’a Gershwina „Summertime” kojarzona jest już głównie z nią. Niewielu dziś pamięta oryginalne wersje „Piece Of My Heart” i „Me & Bobby McGee”, które jako pierwsi wykonywali Emma Franklin i Roger Miller. Ten ostatni utwór to największy przebój w karierze zmarłej w wieku 27 lat Joplin.
3. Johnny Cash
Myślisz country – mówisz Johnny Cash. „Facet w czerni” sam skomponował setki piosenek, które wzięli na warsztat inni, na czele z „Ring Of Fire”. Pod koniec życia artysta przeżył jednak nieoczekiwany nawrót popularności dzięki serii albumów z coverami, „American”. Jej czwarta odsłona z 2002 zawierała zaskakujące, klimatyczne i oszczędne wersje piosenek m.in. Depeche Mode, Beatlesów i Stinga, a największą sławę zyskało wykonanie utworu Nine Inch Nails, „Hurt”. Choć muzyczne światy Johnny’ego Casha i Trenta Reznora wydają się od siebie tak odległe, jak to tylko możliwe, kawałek ten w wykonaniu mistrza country brzmi jak napisany od początku do końca przez niego samego. Uważany jest za epitafium artysty, który zmarł niecały rok po premierze „American IV: The Man Comes Around”.
2. The Animals
„House Of The Rising Sun” to utwór, który ma w repertuarze każdy szanujący się ogniskowy gitarzysta. Wszyscy znamy go z wykonania The Animals, ale Brytyjczycy bynajmniej go nie skomponowali. „Dom Wschodzącego Słońca” to ludowa melodia z Nowego Orleanu o ciężkim losie tamtejszej prostytutki. The Animals specjalizował się w coverach innych wykonawców – wśród jego największych przebojów, obok „Domu”, jest także standard „Don’t Let Me Be Misunderstood” napisany dla Niny Simone.
1. Jimi Hendrix
Największy gitarzysta wszech czasów oczywiście skomponował mnóstwo wybitnej muzyki. Ale nigdy nie odmawiał sobie frajdy, jaką daje granie cudzych kawałków i zmienianie ich nie do poznania. Jego pierwszym hitem była ludowa piosenka „Hey Joe”, przekształcona w pionierski numer hardrockowy. Najpopularniejszym utworem w wykonaniu Hendrixa jest według last.fm cover „All Along The Watchtower” Boba Dylana z 1968.