Bójka muzyków Jane's Addiction podczas występu. Basista obezwładnił wokalistę
Podczas jednego z ostatnich koncertów Jane's Addiction doszło do niemiłej sytuacji na scenie. Wokalista uderzył i zwyzywał gitarzystę. Musieli interweniować techniczni i basista grupy.
13 września 2024 roku w Bostonie odbył się koncert zespołu Jane's Addiction. Podczas występu doszło do przepychanki, którą zainicjował wokalista grupy Perry Farrell. Zaatakował gitarzystę Dave'a Navarro. Basista Eric Avery musiał interweniować wraz z trzema technicznymi i wyprowadzić Farrella na backstage.
Perry Farrell zaatakował Dave'a Navarro podczas koncertu
Chociaż zazwyczaj zespoły muzyczne w naszej wyobraźni to grupa ludzi dzielących tę samą pasję, a przez to również mający przyjazne relacje, czasami zdarzą się różnego rodzaju niesnaski pomiędzy muzykami. W najbardziej ekstremalnych przypadkach artyści nie rozmawiają ze sobą, jak w przypadku wokalisty i gitarzysty Ramones, albo po prostu decydują o rozpadzie kapeli.
Jak jest w przypadku członków Jane's Addiction? Ciężko powiedzieć, ale jak podaje The Hollywood Reporter, na jednym z ostatnich występów zreaktywowanego zespołu doszło do niezbyt przyjemnego wydarzenia. Podczas wykonywania utworu "Ocean Size" Farrell szturchnął barkiem Navarro, a potem zaczął wykrzykiwać w jego kierunku słowa "pie*dol się". Widać to wyraźnie na nagraniach udostępnionych przez uczestników koncertu w serwisie X.
"Kolega wysłał mi to z koncertu Jane’s Addiction. Szalone zakończenie występu" - czytamy w opisie. Farrell zaczął nacierać na Navarro, krzycząc i wymachując pięściami. Zdezorientowany gitarzysta próbował bronić się jedną ręka. Na pomoc koledze z grupy przyszedł Avery oraz trzech technicznych, którzy finalnie obezwładnili wokalistę i wyciągnęli go za kulisy. Wszystko przy brawach i gwizdach publiczności.
Gitarzysta odpiął instrument, zamierzając skończyć występ. Po chwili Avery podszedł do zaatakowanego kolegi, przytulając go i wyciągając w kierunku publiki ręce w geście zwycięstwa, przepraszając publiczność. Następnie muzycy Jane's Addiction zeszli ze sceny. Wokalista nie pojawił się już tego wieczoru, ani nie wyjaśnił, co zaszło pomiędzy nim i Navarro.
Quiz: Coś dla fanów rocka! Znasz kultowe legendy? Pokonamy cię na 7. pytaniu
Żona Perry'ego Farrella wyjaśniła bojkę na koncercie Jane's Addiction
Dzień później na Instagramie Etty Lau Farrell - żony wokalisty Jane's Addiction, postanowiła wyjaśnić sytuację ze swojego punktu widzenia. Z tego powodu zamieściła nagranie z koncertu z bardzo wyczerpującym opisem zajścia. Zrobiła to, ponieważ w sieci pojawiło się wiele prób wyjaśnienia zachowania Farrella - od problemów psychicznych, po odurzenie narkotykami.
"Zamiast spekulować, pomyślałam, że zamieszczę relację z pierwszej ręki z tego, co wydarzyło się na scenie podczas wczorajszego koncertu Jane's Addiction w Bostonie" - zaczęła wpis żona wokalisty. "Cóż, dynamit został odpalony. Perry stanął twarzą w twarz z Dave'em i sprawdził jego ciało. Dlaczego? Frustracja Perry'ego narastała. Z nocy na noc czuł, że głośność na scenie była za duża, a jego głos był zagłuszany przez zespół. Perry cierpiał na szumy uszne i ból gardła po każdym występie. Ale kiedy publiczność w pierwszym rzędzie zaczęła narzekać, że zespół grał zbyt głośno i że go nie słychać, Perry stracił panowanie nad sobą i go zwyzywał" - czytamy w poście.
Zdaniem Etty Lau Farrell jej mąż nie słyszał na scenie nic, poza uderzeniami perkusji i wibracjami instrumentów. Z tego powodu, zamiast śpiewać, musiał krzyczeć. Według relacji żony Farrella basista w ramach uspokojenia kolegi, miał mu zadać trzy ciosy w brzuch. "Eric podszedł za Danem do Perry'ego, na koniec sceny, gdzie było już ciemno i założył mu chwyt zapaśniczy, a potem uderzył w brzuch trzy razy. Kevin - członek ekipy z długimi włosami z długimi włosami odciągnął Erica. Następnie Eric nonszalancko wyszedł na przód sceny, żeby przeprosić publiczność za przedwczesne zakończenie występu" - relacjonowała żona wokalisty.
"Perry przez następne pół godziny był jak szalone zwierzę. W końcu się nie uspokoił, ale załamał się i płakał. Eric - cóż, albo nie rozumiał, co oznacza deeskalacja, albo wykorzystał sytuację, by zadać kilka marnych ciosów Perry'emu. No cóż, to moja relacja z pierwszej ręki na temat tego, co się wydarzyło. Obejrzyjcie nagranie sami" - zakończyła wpis Etty Lau Farrell. Czy ta sytuacja sprawi, że wkrótce Jane's Addiction znowu się rozpadną?
Źródło: Antyradio/The Hollywood Reporter/JwSedlak/X/Etty Lau Farrell/Instagram