Jak powstała nazwa Hey? Banachowi chodziło o plemię indiańskie

AKTUALIZACJA 07.11.2024 06.11.2024
AKTUALIZACJA 07.11.2024 06.11.2024

Hey to rewelacyjny zespół, który przez lata swojego istnienia zebrał potężne grono wiernych fanów. Trudno się temu dziwić, w końcu jest to grupa wypełniona wręcz niewyobrażalnie utalentowanymi artystami. Poniżej znajdziecie więcej o samej nazwie oraz zespole.

Hey
Fot. Grabowski Foto/shutterstock.com

Polacy szybko pokochali Hey, albowiem jest to cudowna grupa pełna wyjątkowych talentów. Dziś również nie brakuje osób zakochanych w twórczości Hey i regularnie sięgających po pierwszorzędne utwory grupy. Właśnie dlatego ciekawostki o Hey cieszą się sporym zainteresowaniem.

Wczesne początki zespołu Hey

Sama grupa Hey powstała w Szczecinie w 1992 roku, a zakładający ją Piotr Banach zaproponował współpracę m.in. Katarzynie Nosowskiej. Warto jednak dodać, że artyści znali się o wiele wcześniej, albowiem już w latach 80. Piotr Banach grał z zespołem Kolaboranci, gdzie miał okazję poznać wokalistkę, jaką jest Nosowska. Oczywiście potem Banach opóźnił Kolaborantów i zdecydował się założyć choćby Dum Dum, gdzie również śpiewała Katarzyna Nosowska.

Jak powstała nazwa Hey?

Jeżeli natomiast kogoś intryguje sama nazwa tego genialnego zespołu, to w sieci możemy wyczytać coś bardzo intrygującego. Otóż zgodnie z krążącymi od dawna wzmiankami w temacie, wszystko ma się sprowadzać do tego, że inspiracją dla Piotra Banacha było coś, co ma związek z Indianami.

Konkretniej mówiąc chodzi o to, iż Piotr Banach miał być wręcz zafascynowany Indianami. To z kolei, jak łatwo sobie wyobrazić, może być szybkim pomostem do sytuacji, w której nawet podczas wymyślania nazwy dla zespołu, wspomniani Indianie będą samoistnie nasuwać się na myśl.

Quiz: Młodzież nie dokończy tych hitów z PRL-u. Musisz mieć pamięć doskonałą

1/15 Dokończ słowa piosenki: "Narzeczoną miał kiedyś, jak sen z autobusem..."

Reasumując, gdy nadszedł czas na to, żeby faktycznie zasugerować jakąś nazwę, który była realnym kandydatem, okazało się, iż wybór padł na to, żeby sięgnąć właśnie po okrzyk wojenny plemienia Dakotów, czyli w tym przypadku będzie to „Hokka-hey! Hadree, hadree, succomee, succomee!”.

Powyższe bez wątpienia stanowi fascynującą ciekawostkę, która wzbudza spore zainteresowanie wśród miłośników tego niezwykłego zespołu, od lat będącego priorytetem dla wielu koneserów wpadających w ucho dźwięków. Krótko mówiąc, Hey często uznaje się za jeden z najważniejszych zespołów rockowych w naszym kraju. Łatwo się zatem domyślić, że gdy w pewnym momencie doszło do odejścia Piotra Banacha z Hey, całość odbiła się szerokim echem w muzycznym świecie.

Źródło: Antyradio/Wikipedia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!