Jane's Addiction zawiesza działalność. Wszystko przez skandal
Zespół Jane's Addiction przerwał trasę koncertową i ogłosił zawieszenie dalszej działalności. Powodem jest nieprzyjemna sytuacja, która miała miejsce na ostatnim występie grupy.
Jane's Addiction robi sobie kolejną przerwę od grania. Muzycy wydali oświadczenia w związku z przyszłością zespołu, ale także skandalu, do którego doszło na ostatnim występie kapeli.
Jane's Addiction przerywa trasę i zawiesza działalność
Ostatnio było głośno o sytuacji, do której doszło podczas występu Jane's Addiction w Bostonie. Wokalista grupy - Perry Farrell miał niemiłą utarczkę z gitarzystą Dave'em Navarro. Lider znienacka zaatakował i zwyzywał kolegę z kapeli. Zainterweniował basista Eric Avery, który wraz z członkami obsługi technicznej obezwładnił Farrella. To wydarzenie zakończyło koncert Jane's Addiction.
Okazuje się, że muzyczny zbyt szybko nie wrócą na scenę, mimo że w planach mieli jeszcze kilka koncertów. Na Instagramie Jane's Addiction pojawiło się oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
"Do wszystkich fanów. Zespół podjął trudną decyzję, żeby zrobić sobie przerwę jako grupa. Z tego powodu odwołano pozostałe występy w ramach trasy koncertowej" - czytamy w oficjalnym komunikacie. Kapela zapewniła oczywiście, że osoby, które kupiły bilety na pozostałe występy z trasy koncertowej, otrzymają zwrot pieniędzy.
To nie pierwsza taka sytuacja w historii grupy. W 1991 roku, czyli kilka lat po debiucie, z powodu wewnętrznych problemów zespół oficjalnie zakończył działalność. Jane's Addiction powrócili, by zagrać serię koncertów w 1997 roku. Grupa na stałe wróciła do grania w 2001 roku, ale reaktywacja trwała tylko 3 lata. Ostatnie zejście się muzyków Jane's Addiction nastąpiło w roku 2008. Wówczas zaczął się najdłuższy okres działalności zespołu. Aż do feralnego koncertu w Bostonie.
Quiz: Uda ci się rozpoznać rockowy utwór po teledysku?
Dave Navarro, Eric Avery i Stephen Perkins skomentowali zawieszenie Jane's Addiction
Oficjalne stanowisko zespołu to nie jedyny głos w tej sprawie. Osobisty komentarz pojawił się również w mediach społecznościowych Navarro i Avery'ego, którzy mieli bezpośredni kontakt z Farrellem podczas koncertu Jane's Addiction oraz perkusisty grupy - Stephena Perkinsa.
"W związku z powtarzającym się wzorcem zachowań i problemami natury psychicznej naszego wokalisty Perry'ego Farrella, doszliśmy do konkluzji, z której wynika, że nie mamy wyboru i musimy przerwać naszą obecną trasę po USA" - czytamy w poście. W dalszej części wpisu muzycy odnieśli się bezpośrednio do zachowania frontmana.
"Nasza troska o jego osobiste zdrowie i bezpieczeństwo, jak również o nasze własne, nie pozostawiła nam alternatywy. Mamy nadzieję, że znajdzie pomoc, której potrzebuje" napisali o Farrellu. "Bardzo żałujemy, że nie jesteśmy w stanie pomóc naszym wszystkim fanom, którzy już kupili bilety. Nie widzimy żadnego rozwiązania, które zapewniłoby bezpieczne środowisko pracy na scenie lub w satysfakcjonujący sposób pozwoliłoby nam na dostarczanie świetnych występów każdego wieczoru" - zakończyli wypowiedź muzycy Jane's Addiction.
Perry Farrell przeprosił kolegów z Jane's Addiction
Pojawił się też głos wyjaśnień ze strony Farrella, który zamieścił w relacji na Instagramie przeprosiny za zajście z koncertu w Bostonie.
"Ten weekend był niesamowicie trudny i po tym, jak miałem czas i przestrzeń do refleksji, uznałem za słuszne, bym przeprosił za moje zachowanie podczas piątkowego koncertu moich kolegów z zespołu, zwłaszcza Dave'a Navarro, fanów, rodzinę i przyjaciół. Niestety, osiągnąłem punkt krytyczny, który doprowadził do niewybaczalnego zachowania i biorę pełną odpowiedzialność za to, jak postanowiłem poradzić sobie z tą sytuacją" - przekazał wokalista.
Kilka godzin po wydarzeniu głos w sprawie afery na koncercie Jane's Addiction zabrała żona frontmana Etty Lau Farrell. W zamieszczonym na Instagramie poście twierdziła, że jej partner był zły na kolegów z zespołu, ponieważ grali za głośno, a on nic nie słyszał i musiał krzyczeć, zamiast śpiewać. Kiedy ktoś z publiczności, krzyknął ze nic nie słychać, miał się zdenerwować i zaatakować Navarro.
Żona muzyka twierdziła, że Avery wykorzystał sytuację, żeby trzykrotnie uderzyć Farrella w brzuch, sugerując, że tego typu działanie było stanowczo nieodpowiednie i wynikało z animozji basisty do jej męża. Czy Jane's Addiction powrócą jeszcze do grania? Przekonamy się zapewne za jakiś czas.
Źródło: Antyradio/Jane's Addiction, Dave Navarro, Eric Avery, Stephen Perkins, Perry Farrell/Instagram
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!