Wokalista Disturbed wygwizdany na pożegnalnym koncercie Black Sabbath
David Draiman został wygwizdany na koncercie Black Sabbath za proizraelskie poglądy. Fani Black Sabbath jasno wyrazili swoją opinię na temat postawy lidera Distrubed.
- David Draiman został wygwizdany za popierani działań Izraela.
- Jakiś czas wcześniej kontrowersje wzbudziło oburzające zdjęcie wokalisty Disturbed.
- Konflikt izraelsko-palestyński dzieli fanów rocka i metalu.
David Draiman wybuczany na koncercie Black Sabbath
W sobotę 5 lipca 2025 roku odbył się finałowy koncert Black Sabbath. Na imprezie pojawiło się wiele gwiazd muzyki rockowej i metalowej, które złożyły hołd kultowej kapeli. Wśród gości był lider Disturbed David Draiman. Wokalista został wygwizdany, kiedy tylko wszedł na scenę. Wszystko dlatego, że jest jawnie proizraelski podczas konfliktu zbrojnego w strefie Gazy, który wielu ekspertów określam mianem zbrodni wojennych na ludności palestyńskiej.
Na TikToku można znaleźć nagranie, na którym widać tłum wygwizdujący Draimana, śpiewającego podczas koncertu Back to The Beginning. Lider Distrubed zaśpiewał na imprezie "Sweet Leaf" i "Shot In The Dark", ale jak zauważyła Joanna Chojnacka z kultura.gazet.pl, nie zdążył otworzyć ust, a już spotkał się z negatywną reakcją publiczności.
Na wydarzeniu prowadzonym przez Jasona Momoę, pojawiło się wielu przedstawicieli cięższego gitarowego grania. Wśród nich znalazł się Draiman, należący do supergrupy utworzonej z okazji Back to The Beginning. Dołączyli do niego na scenie gitarzyści Osbourne'a, Jake E. Lee i Adam Wakeman, perkusista Faith No More Mike Bordin, były basista Megadeth David Ellefson, gitarzysta Anthrax Scott Ian i gitarzysta Extreme Nuno Bettencourt.
Jak podaje Variety, Draiman odpowiedział na buczenie tłumu, pytając ich wyzywająco: "Zaczynamy?". Draiman udostępnił niedawno w mediach społecznościowych zdjęcie, na którym podpisuje pociski artyleryjskie używane przez Siły Obronne Izraela w ataku na Gazę, na których można było przeczytać między innymi hasło w tym napis "Je*ać Hammas".
Quiz: Piekielnie trudny quiz z Black Sabbath. 100% tylko dla prawdziwego fana
Konflikt izraelsko-palestyński dzieli fanów rocka
Muzyk wychował się w żydowskiej rodzinie i spędził część dojrzewania w Izraelu. W 2024 roku "Jerusalem Post" i Światowa Organizacja Syjonistyczna uhonorowała go nagrodą za walkę z antysemityzmem. Izraelski rząd często posługuje się argumentem, że krytykowanie tego, co dzieje się w Strefie Gazy to właśnie przejawy antysemityzmu. Tyle tylko, że zdecydowana część populacji świata, która domaga się, aby Izrael przestał masakrować palestyńską ludność cywilną, nie robi tego z powodu nienawiści do narodowości żydowskiej. Po prostu zależy im na respektowaniu praw człowieka.
Z tego powodu post Draimana zniechęcił do niego nie tylko część opinii publicznej, ale również jego wielu fanów. Jego zachowanie odebrano bowiem nie tylko jako promowanie ataków Izraela na Strefę Gazy, ale również trywializację konfliktu i lekceważenie ofiar działań wojskowych Binjamina Netanjahu.
Pojawienie się na scenie Draimana to na tyle kuriozalna sytuacja, że przecież jeden z kultowych utworów Black Sabbath - "War Pigs" jest piosenką jawnie antywojenną. Jego występ podzielił więc miłośników Black Sabbath, którzy byli zgorszeni obecnością lidera Disturbed. Była też część fanów, którzy uznali, że Back to The Beginning to okazja do połączenia ponad podziałami, więc ocena politycznych sympatii Draimana nie powinna mieć w tej sytuacji racji bytu. Trudno jednak zapomnieć, że muzyka rockowa stoi na politycznym i zaangażowanym społecznie przekazie, więc reakcja buczącej i gwożdżącej części publiki nie powinna nikogo dziwić.
Źródło: Antyradio/Variety/kultura.gazeta.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!