26.04.2017 12:07

Mieszkaniec Woli Uhruskiej już 85 razy próbował zdać egzamin na prawo jazdy

Kursant mierzy się z tym zadaniem od 2013 roku. Na razie bez upragnionego efektu.

foto: PAWEL LACHETA/ POLSKA PRESS/ EXPRESS ILUSTROWANY/East News

Jeśli sądzicie, że to wszystko po prostu kwestia braku odpowiednich zdolności manualnych lub rozkojarzenie na trasie, z którym nie może sobie poradzić rozkojarzony przyszły kierowca, to jesteście w błędzie. Jak podaje kurierlubelski.pl mężczyźnie jeszcze nie udało się wyjechać na plac manewrowy.

Mieszkaniec gminy Wola Uhruska w powiecie włodawskim odpada bowiem za każdym razem na egzaminie teoretycznym. Aby go zdać i otrzymać pozwolenie na podejście do egzaminu praktycznego, trzeba najpierw uzyskać odpowiedzieć poprawnie na minimum 68 pytań z wyświetlonych losowo na komputerze 74.

Kursant jeszcze w 2013 roku 24 razy usiłował zdać test, z kolei w 2014 roku podchodził do niego 31 razy. W kolejnych dwóch latach miało to miejsce odpowiednio 17 i 7 razy, jednak mimo łącznie 85 podejść do egzaminu nadal nie udało mu się zdobyć wymaganych 68 punktów. Chociaż historia może wydawać się zabawna, to mężczyźnie raczej nie jest do śmiechu. Z każde przystąpienie do egzaminu trzeba zapłacić 30 zł, więc można łatwo policzyć, że niedoszły kierowca wydał już na samą część teoretyczną 2550 zł.

Być może Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Chełmie po prostu jest dla niego pechowy?