27.04.2016 13:37

Mitsubishi przez 25 lat okłamywało swoich klientów

Zaczęło się dość niewinnie. Japoński producent samochodów oficjalnie przyznał się do manipulacji w testach spalania, które dotyczyły trzech modeli sprzedanych w liczbie 625 000…

Mitsubishi przez 25 lat okłamywało swoich klientów
foto: materiały prasowe

Sytuacja jest tym bardziej kuriozalna, zważywszy na fakt, że w aferę uwikłany był od początku Nissan. Wszystko rozpoczęło się od tego, że marka z siedzibą w Yokohamie przeanalizowała dane zużycia paliwa poszczególnych modeli, stwierdzając spore odchylenia od deklarowanych wartości.

Następnie jej przedstawiciele zwrócili się z wątpliwościami do firmy Mitsubishi, która wyprodukowała 468 000 modeli Dayza sprzedawanych pod banderą Nissana. Wszczęto śledztwo, które wykazało, że japońska marka świadomie manipulowała uzyskiwanymi wartościami, do czego przedstawicielstwo Mitsubishi oficjalnie przyznało się w połowie kwietnia 2016 roku:

"

Testy były przeprowadzane w sposób pozwalający na uzyskanie wyników lepszych od rzeczywistych. Ponadto zastosowane metody badań były niezgodne z prawem. Chcielibyśmy bardzo mocno przeprosić wszystkich naszych klientów oraz udziałowców za popełnienie tych błędów. "

Od tamtej pory zaczął się wręcz walić grunt pod nogami Mitsubishi. Odkryto bowiem, że dotkniętych tym problemem jest więcej modeli. Do gry wkroczyła także niezależna komisja śledcza. Uprzedzając więc rezultaty jej prac, prezes Mitsubishi Motors – Tetsuro Aikawa – przyznał, że od 1991 roku firma stosowała niezgodne z przepisami metody pomiaru zużycia paliwa:

"

Klienci kupowali nasze samochody w oparciu o nieprawdziwe dane dotyczące zużycia paliwa. W tej chwili nie pozostaje mi nic innego, jak przeprosić i wziąć całą winę na siebie. "

Ponadto Aikawa przyznał, że sami jeszcze przeprowadzają własne dochodzenie w celu ustalenia pełnej skali problemu. W dodatku oznajmił, że spora część osób piastujących poważne stanowiska w tej firmie, jak i on sam, nie byli świadomi o stosowaniu takich niedozwolonych chwytów.

W międzyczasie akcje firmy bardzo mocno straciły na wartości. Szósty największy producent samochodów przez tę aferę poniósł stratę rzędu 3,9 miliarda euro… A wszystko wskazuje na to, że może być jeszcze gorzej.

Ponadto z badań przeprowadzonych przez firmę Emissions Analytics wynika, że Mitsubishi ASX z 2014 roku z 2,2-litrową jednostką wysokoprężną o mocy 147 KM i automatyczną przekładnią biegów emituje od 3 do 6 razy więcej niebezpiecznych substancji do atmosfery niż dopuszcza norma Euro 6. 

Tagi: #Mitsubishi #News