25.05.2017 10:35

Deep Purple w Polsce [GALERIA]

Kapela dała dwa koncerty w naszym kraju i zachwyciła swoim kunsztem fanów rocka. Obejrzyjcie zdjęcia z katowickiego występu oraz przeczytajcie relację z koncertu Deep Purple w Łodzi.

Deep Purple w Polsce [GALERIA]
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

W ramach trasy Long Goodbye promującej płytę „inFinite” zespół zagrał 23 maja 2017 w Łodzi, zaś dzień później w Katowicach. Choć artyści zastanawiają się już nad emeryturą, to oprócz zmarszczek na twarzy nic nie świadczy o ich wieku. Pod względem muzycznym kapela reprezentuje naprawdę wysoki poziom i kolejny raz udowodniła, że muzyczny kunszt ma w małym paluszku. 

Jako support przed publicznością zaprezentował się Monster Truck i jego stoner rockowe brzmienie naprawdę dobrze rozgrzało słuchaczy. Patrząc na widzów można było zauważyć, że większość osób to ludzie, którzy są fanami Deep Purple od wielu, wielu lat, choć nie zabrakło również i przedstawicieli młodszego pokolenia w koszulkach zespołu czy nawet w charakterystycznych jeansowych kamizelkach z licznymi naszywkami. Nie od dziś wiadomo, że muzyka łączy pokolenia i nie inaczej było podczas łódzkiego koncertu.

Deep Purple wyszedł na scenę punktualnie i przywitał się z publicznością utworem Time for Bedlam”, który jest pierwszym singlem promującym nowe studyjne wydawnictwo. W widzów uderzyła ściana dźwięku i nie sposób było się nie uśmiechnąć w momencie, gdy wszyscy muzycy pojawili się na scenie. Trzeba przyznać, że świetnym pomysłem jest umieszczenie dużego ekranu za artystami, na którym wyświetlano wizualizacje, jak również pokazywano to, co dzieje się na scenie. Wszyscy muzycy byli dobrze oświetleni, przez co widz mógł dokładnie obserwować poszczególnych artystów.

Ciekawe jest to, że na scenie tak naprawdę nie ma typowego frontmana - wszyscy muzycy na scenie są sobie równi, każdy zaprezentował świetny solowy popis - Steve Morse wypadł genialnie grają solo w „Uncommon Man”, za to za mało było popisów Iana Paice'a. W wywiadzie dla Antyradio.pl basista Roger Glover stwierdził, że kapela jest jak gang, jak rodzina i jego słowa potwierdziły się podczas koncertu. Można było odnieść wrażenie, że muzycy są elementami jednego organizmu, rozumieją się bez słów i mogliby grać bez końca.

Zobaczcie również zdjęcia z katowickiego koncertu Deep Purple:

Setlista łódzkiego i katowickiego koncertu była taka sama - siłą rzeczy kapela wykonała sporo numerów z nowej płyty, m.in. „Johnny's Band” czy „Birds of Prey”, jak również numerów z poprzedniego krążka Now What?!”, jak chociażby „Hell to Pay”. Piorunujące wrażenie jak zawsze zrobił wirtuoz Don Airey, który zdominował show i mógłby grać bez przerwy. Nie zabrakło jego popisowego numeru, podczas którego odegrał utwory Fryderyka Chopina, jak również „Szła Dzieweczka Do Laseczka”. Publiczność była bardzo wdzięczna artyście za ten muzyczny prezent.

Z każdym kolejnym kawałkiem było coraz lepiej - szczególnie stare hity powodowały wrzawę na widowni. „Lazy”, „Space Truckin'” czy „Smoke on the Water” -  te kawałki oczywiście spotkały się z gorącym przyjęciem polskich fanów.

Obejrzyjcie krótką relację z łódzkiego koncertu:

Deep Purple pożegnał się numerem „Black Night” i aż nie chciało się wierzyć, że to już koniec. Zespół zaprezentował potężne brzmienie i przede wszystkim świeże, choć niektóre numery pamiętają przecież jeszcze czasy, gdy muzycy byli piękni i młodzi. Kapela pokazała również, że naprawdę dobra muzyka przetrwa próbę czasu. Oby Deep Purple szybko nie wybierał się na emeryturę, bo jest coraz mniej legend, które nadal potrafią poruszyć i zachwycić.

Aleksandra Degórska
Tagi: #Deep Purple #Galeria #Koncerty #Romana Makówka