Greg Lake nie żyje. Miał 69 lat
Muzyk znany z działalności w King Crimson oraz Emerson, Lake and Palmer przegrał walkę z rakiem...
Informacja dotycząca śmierci muzyka pojawiła się na oficjalnych kontach Grega Lake'a w serwisach społecznościowych. Długoletni menedżer Emerson, Lake & Palmer, Stewart Young, napisał, że muzyk zmarł 7 grudnia 2016.
Wczoraj 7 grudnia 2016 roku straciłem mojego najlepszego przyjaciela po długiej i zaciętej walce z rakiem. Greg Lake pozostanie na zawsze w moim sercu, tam gdzie zawsze był. Jego rodzina byłaby wdzięczna za uszanowanie jej prywatności w tym smutnym czasie.
Również muzycy z King Crimson złożyli swoje kondolencje:
Greg Lake urodził się 10 listopada 1947 roku i udzielał się jako basista w King Crimson w latach 1969-1970. Muzyk pojawił się na debiutanckiej płycie „In The Court Of The Crimson King” oraz na drugim krążku zatytułowanym „In The Wake Of Poseidon”.
Po tym, jak Greg Lake zaprzyjaźnił się z klawiszowcem Keithem Emersonem muzycy zaczęli współpracę z Carlem Palmerem tworząc tym samym supergrupę Emerson, Lake & Palmer, gdzie Lake grał zarówno na basie, jak również na gitarze. W sumie trio wydało 9 płyt w latach 1970-1994.
Muzyk współpracował również m.in. z zespołem Asia czy Ringo Starrem. Artysta ma na swoim koncie solowe wydawnictwa i na płytach z 1981 oraz 1983 udzielał się Gary Moore.
Lake jest kolejnym muzykiem Emerson, Lake & Palmer, który odszedł w 2016 roku. Niestety z nocy 10 na 11 marca 2016 samobójstwo popełnił Keith Emerson, który cierpiał na depresję.
Spoczywaj w pokoju...