Metallica w trasę bierze… pralkę
A kto im zabroni? Nawet pranie jest metalowe, gdy Metallica szaleje na światowych scenach.
Zdjęciem pralki zapakowanej w jedną ze skrzyń koncertowych podzielił się na Twitterze Kirk Hammett. Doprecyzował od razu, że obecnie w trasie nie są.
Znacie już tytuły najnowszych piosenek Metalliki? Fani zaczęli rzucać pomysłami: „Some Kind of Washer”, „Tide the Lightning”, „Enter SpinCycle”, „Clean ‘Em All”, „… And Clean Clothes for All”. Gitarzysta niemały szum wywołał tym higienicznym oświadczeniem.
W Stanach Zjednoczonych – zwłaszcza w dużych miastach – popularne są samoobsługowe pralnie, nie wszyscy mają w domu pralkę, a co dopiero w trasie! Trzeba jednak przyznać, że to rozwiązanie o wiele bardziej praktyczne niż wożenie ze sobą przepoconego stosu pokoncertowych ubrań.
Mniej znane kapele pewnie zazdroszczą, ich na wożenie pralki zwyczajnie nie stać. W małym busie często ledwo mieści się ekipa ze sprzętem, nie ma mowy o takich luksusach. Jak sobie radzą bez możliwości zrobienia prania przez tydzień, dwa, trzy...?
- Koszulki i skarpetki noszą, dopóki nie zaczną śmierdzieć, po czym je wyrzucają i kupują nowe za grosze?
- Po koncercie wymieniają się koszulkami z innymi kapelami albo rzucają nimi w rozentuzjazmowaną publiczność?
- Macie jakiś inny pomysł?
Kirk nie zdradził, czy Metallica wozi również suszarkę. Byłoby to całkiem logiczne, w trasie za bardzo nie ma gdzie rozwiesić mokrych rzeczy.