16.08.2016 10:12

Japończycy mają audiofilskie słupy energetyczne

Pogoń za najwyższą jakością dźwięku nie zna kompromisów – szczególnie jeśli jesteście audiofilami na poziomie Azjaty.

Japończycy mają audiofilskie słupy energetyczne
foto: Versageek, CC BY-SA 3.0

Jeśli zostaliście obdarowani słuchem absolutnym, a na Waszych kontach w banku znajdują się kwoty kończące się dobrymi kilkoma zerami, możecie być zainteresowani sprzętem kierowanym bezpośrednio do audiofilów.

Nie jest tu mowa tylko i wyłącznie o propozycjach typu Sennheiser HE 1, słuchawkach kosztujących 50 000 euro za sztukę. W pogoni za żywym i czystym brzmieniem można pójść zdecydowanie dalej.

Specjalne listwy zasilające dla sprzętu audio, mające filtrować zakłócenia w przepływie prądu płynącego z gniazda elektrycznego, są już dziś codziennością. W Japonii taki gadżet nie jest jednak uznawany za zadowalający – prawdziwi audiofile stawiają sobie przed domami własne słupy energetyczne.

Inwestycja pochłania od 10 000 do 40 000 dolarów, jak jednak przekonują entuzjaści, którzy zdecydowali się wyłożyć pieniądze, warta jest swojej ceny. W ich odczuciu muzyka nigdy jeszcze nie brzmiała tak dobrze, jak po zasileniu sprzętu z własnego słupa.

"

Elektryczność jest jak krew. Jeśli jest skażona, choruje całe ciało. Nie ma znaczenia, jak drogi jest sprzęt audio – nie będzie produkował odpowiedniego dźwięku, jeśli płynąca przez niego krew będzie zła. "

Z wyjaśnieniami dotyczącymi zalet audiofilskich słupów energetycznych spieszy jeden z dostawców.

"

Elektromagnetyczne zakłócenia generowane przez włączone urządzenia elektryczne mogą rozprzestrzeniać się przez współdzielony transformator i mieć słyszalny efekt. To wcale nie jest nierozsądny punkt widzenia. "

Ten punkt widzenia podzieliło już 40 miłośników idealnego brzmienia w Japonii.

Żeby dostarczyć do sprzętu audio jak najczystszy prąd, na własnym słupie energetycznym znajduje się prywatny transformator, do którego podłączony jest tylko jeden dom. Dzięki temu, jak przekonują szczęśliwi nabywcy, wokale zyskują na życiu, a dźwięk pozbawiony jest zakłóceń, które zagłuszają część dźwięków i sprawiają, że ogólnie jest on bardziej płaski niż słuchany na żywo.

A Wy jak dbacie o najwyższą jakość dźwięku?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele