16.03.2016 10:26

Sennheiser HE 1 - widzieliśmy słuchawki za 50 000 euro

Jesteś audiofilem? Zanim zaczniesz czytać dalej, lepiej usiądź – Sennheiser zaprezentował w warszawskiej Zachęcie następcę Orpheusa, słuchawki Sennheiser HE 1. Był to pierwszy tego rodzaju pokaz elektrostatycznego dzieła sztuki na całym świecie.

Sennheiser HE 1 - widzieliśmy słuchawki za 50 000 euro
foto: antyradio.pl

Siedzisz? Poznaj więc najważniejsze liczby charakteryzujące słuchawki Sennheiser HE 1. Dzięki zastosowaniu technologii elektrostatycznej zakres przenoszonego dźwięku to 8 Hz – 100 kHz, a więc zdecydowanie szerszy, niż jest w stanie wychwycić ludzkie ucho.

Jednocześnie inżynierom udało się stworzyć rozwiązanie charakteryzujące się wyjątkową wiernością odtwarzanego dźwięku - dla częstotliwości 1 kHz i przy ciśnieniu akustycznym wynoszącym 100 decybeli, całkowite zniekształcenia harmoniczne systemu wynoszą zaledwie 0,01%.

Słuchawki Sennheiser HE 1

Sennheiserowi udało się połączyć zalety dwóch technologii – charakterystyki impulsowej wzmacniacza lampowego z niskim poziomem zniekształceń wzmacniacza tranzystorowego.

Najważniejszym modułem przetwarzającym sygnał wejściowy jest zestaw 8 lamp elektronowych. Wiele wysiłku włożono w zapewnienie im odpowiednich warunków pracy – poczynając od ekranujących od otoczenia dodatkowych baniek ze szkła kwarcowego, przez niezależne zawieszenie komponentu w obudowie, aż po wykonanie jej z ziarnistego, niejednorodnego marmuru Carrara.

Wszystko to ma sprawić, że wpływ zakłóceń strukturalnych na przetwarzany przez lampy sygnał będzie możliwie minimalny. Z podobną pieczą zaprojektowano drugi stopień – wzmacniacz tranzystorowy – który został zintegrowany z nausznikami słuchawek.

Wybór takiego umiejscowienia wynika z faktu, że w słuchawkach elektrostatycznych większość mocy wzmacniacza jest tracona w przewodzie pomiędzy słuchawkami a wzmacniaczem. Rozwiązaniem tego problemu okazało się wzmocnienie prądu zmiennego do wysokich napięć bezpośrednio na pokrytych złotem przetwornikach ceramicznych w słuchawkach.

foto: antyradio.pl

Odległość między wzmacniaczem a membraną wynosi w rezultacie mniej niż 10 mm, co przekłada się na wzrost efektywności o 200% w porównaniu do innych produktów. W rezultacie słuchawki Sennheiser HE 1 potrzebują mniejszej mocy do pełnego zasilenia.

Podobnie jak lampy elektronowe wzmacniacza lampowego, użyte w tym stopniu tranzystory MOS-FET mają kwadratową charakterystykę, co pozwala uniknąć silnych zniekształceń pojawiających się we wzmacniaczach z tranzystorami bipolarnymi.

Wzmacniacz Sennheiser HE 1 plasuje się w klasie Cool Class A. W zakresie niskich częstotliwości zapewniona jest moc klasy A przy każdej głośności. W przypadku pasma częstotliwości wysokich oraz ultrawysokich, wzmacniacz przełącza tryb pracy z klasy A do AB. Następuje to jednak tylko w przypadku, gdy odsłuchiwany materiał zawiera bardzo nietypowe spektrum częstotliwości.

foto: antyradio.pl

Prace projektowe nad słuchawkami HE 1 trwały 10 lat, na urządzenie składa się 6 000 elementów. Na jakie rozwiązania zdecydował się ostatecznie Sennheiser?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Gadżety #Technologia