Coraz bliżej zamykania sklepów internetowych w niedziele
Komitet Obywatelski NSZZ „Solidarność” złożył w Sejmie projekt ustawy zakazującej handlu w niedzielę. Poparcie dla przepisów i skierowanie ich do prac w komisji zapowiedziało PiS.
Projekt ustawy podpisało 350 000 osób. Według jego założeń, handel w niedzielę będzie nie tylko zakazany, ale karany. I to dotkliwie – mowa nawet o 2 latach pozbawienia wolności za przeprowadzenie transakcji w niedzielę.
Założenia proponowanej ustawy są proste:
1. Handel w niedziele w placówkach handlowych jest zakazany.2. Wykonywanie innych czynności sprzedażowych w niedziele w placówkach handlowych oraz podmiotach świadczących usługi na rzecz handlu jest zakazane
Zakaz miałby funkcjonować od 6 rano w niedziele przez 24 godziny.
Mimo krytyki, jaka spotkała projekt jeszcze w fazie zbierania podpisów, nie zdecydowano się na usunięcie z placówek handlowych zobowiązanych do zamykania się na niedzielę sklepów internetowych.
„Solidarność” chce, żeby w niedziele działać nie mogły:
- sklepy
- stoiska
- stragany
- hurtownie
- składy węgla
- składy materiałów budowlanych
- domy towarowe
- domy wysyłkowe
- biura zbytu
- sklepy internetowe
Dla tych ostatnich przygotowano jednak mała furtkę ratunkową. Odstępstwa od zakazu mają obowiązywać:
(…)na platformach i portalach internetowych świadczących usługi w zakresie sprzedaży towarów, które nie powstały w efekcie działalności produkcyjnej.
Przepisy dotyczące handlu w internecie budzą dużo wątpliwości dotyczących kwestii ich stosowania. Nie wiadomo, czy w razie przyjęcia ustawy strony e-sklepów miałyby być całkowicie wyłączane, czy też wystarczyłoby wygaszenie opcji kupowania.
Nie wiadomo także do końca, jak „Solidarność” wyobraża sobie działanie portali aukcyjnych i ogłoszeniowych – czy ogłoszenia byłyby zamrażane i czy zabronione byłoby wystawienia przedmiotów w niedziele.
Zakaz handlu w niedzielę nie będzie absolutny – projekt ustawy przewiduje, że działać będą mogły:
- małe sklepy osiedlowe (jeśli sprzedawcą będzie właściciel i nie będzie to punkt franczyzowy)
- kioski do 50 m2
- kwiaciarnie
- stacje benzynowe
- apteki
- sklepy na lotniskach i dworcach
- punkty handlowe w szpitalach (do 25 m2 )
„Solidarność” przewidziała także w swoim projekcie obecność w ciągu roku siedmiu niedzieli handlowych. Będą to:
- ostatnia niedziela stycznia
- ostatnia niedziela czerwca
- ostatnia niedziela lipca
- ostatnia niedziela sierpnia
- 2 ostatnie niedziele w roku (przed świętami Bożego Narodzenia)
Pomysłodawcy zakazu handlu w niedzielę argumentują, że takie przepisy obowiązują w większości krajów Europy Zachodniej i nie tylko nie przyczyniają się do bankructw, ale wręcz pomagają zwiększać zatrudnienie.
Restrykcyjne prawo dotyczące handlu w niedzielę obowiązuje w Austrii i Niemczech, podobne przepisy funkcjonują także w znajdujących się poza UE Szwajcarią i Norwegią. Częściowy zakaz działania sklepów w niedzielę obowiązuje w Belgi, Francji, Grecji, Holandii, Luksemburgu, Holandii i na Węgrzech. W pozostałych 19 krajach Unii Europejskiej (w tym w Polsce) handel w niedziele nie jest obecnie ograniczany.
Czy sklepy internetowe powinny być zamykane na niedziele?