14.06.2017 09:19

Skazany na śmierć za pisanie na Facebooku

Dał się ponieść dyskusji na Facebooku, zapłaci za to życiem. 30-latek powiedział o kilka słów za dużo podczas rozmowy z agentem służb antyterrorystycznych.

Skazany na śmierć za pisanie na Facebooku
foto: mkhmarketing, CC BY 2.0

Taimoor Raza to mieszkaniec Pakistanu, w którym większość stanowią muzułmanie. Obowiązujące tam prawo jest bardzo restrykcyjne w przypadku regulowania życia religijnego wyznawców Islamu.

Zasada jest prosta – za popełnienie świętokradztwa grozi kara śmierci. Za przestępstwo zagrożone utratą życia może być uznane niemal każde zachowanie, które w opinii sądu uderza w majestat Mahometa.

Wyrok śmierci za napisanie kilka słów na Facebooku zapadł, bo mężczyzna popełnił według trybunału antyterrorystycznego bluźnierstwo – w trakcie rozmowy z agentem (występującym incognito) miał wygłosić „uwagi uwłaczające prorokowi, jego żonom i bliskim”.

Dowody na wywrotową religijną działalność mężczyzny zostały odnalezione na jego smartfonie, który został zabezpieczony podczas aresztowania. 30-latek może jeszcze odwołać się Sądu Najwyższego Pakistanu, szanse na uchylenie wyroku śmierci są jednak nikłe.

Pakistan stara się wymóc na internetowych gigantach, takich jak Facebook czy Google, automatyczne informowanie agencji rządowych o wpisach mogących zostać uznane za bluźnierstwa i podawanie danych użytkowników. Władze kraju zachęcają także swoich obywateli do wyszukiwania i donoszenia o tego rodzaju publikacjach znajdujących się w internecie.

Wyrok śmierci za obrazę Mahometa ma być częścią tej kampanii – Pakistan chce pokazać, że sprawy religijne traktuje śmiertelnie poważnie także w internecie.

W Europie wymiar sprawiedliwości także nie zostaje obojętny wobec działań na Facebooku – Szwajcar został skazany na grzywnę za zniesławienie po tym, jak klikał „Lubię to!” przy postach oczerniających innego obywatela tego kraju.

O konsekwencjach publikacji w internecie przekonali się także studenci Harvardu - uczelnia poinformowała ich, że ich przyjęcie na studia zostało anulowane po tym, jak zamieszczali obraźliwe memy na Facebooku.

A Wy kontrolujecie otwartość dyskusji na Facebooku?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet