07.06.2017 10:39

Studenci wyrzuceni z uczelni za memy

Uważajcie na to, co publikujecie na Facebooku – od tego może zależeć Wasze życie. O tej zasadzie w bolesny sposób przekonali się niedoszli studenci Harvardu – przez memy ich doskonale zapowiadające się kariery legły w gruzach.

Studenci wyrzuceni z uczelni za memy
foto: Sage Ross, CC BY-SA 3.0

Internet przestaje być krainą beztroskiej szczęśliwości i przekonujemy się o tym niemal na każdym kroku.

Sąd w Szwajcarii skazał internautę na grzywnę za pomówienie – polegało ono na klikaniu przycisku „Lubię to!” w postach oczerniających bezpodstawnie poszkodowanego.

Amerykańskie służby na podstawie aktywności na kontach w portalach społecznościowych decydują o wpuszczaniu (lub nie) na teren USA oraz biorą te informacje pod uwagę przy rozpatrywaniu wniosków wizowych.

A to dopiero początek – z dokumentów amerykańskiej armii wynika, że trwają prace nad autonomiczną bronią, która decyzje o zabiciu danego wroga USA będzie podejmować na podstawie analizy Facebooka.

Tu i teraz o tym, że działania w internecie mają przełożenie na rzeczywistość przekonały się osoby zakwalifikowane przez Harvard do przyjęcia na studia. Przyszli studenci stworzyli własną grupę na Facebooku, na której dzielili się ciekawostkami – w tym memami.

Z biegiem czasu – grupa powstała w grudniu 2016 roku – publikowane grafiki były coraz bardziej obraźliwe, koncentrując się na tematach seksistowskich i rasistowskich. Nie spodobało się to uczelni, która po zapoznaniu się z treściami (nie podano, w jaki sposób do nich dotarła) wysłała do kilkunastu osób (grupa zrzeszała ponad 100 użytkowników) informacje o odwołaniu oferty rekrutacyjnej.

Dostanie się na Harvard jest bardzo trudne – uczelnia przebiera w ofertach. Jako przyszłych studentów zakwalifikowano tylko 5,2% zgłaszających się osób.

A Wy oglądacie memy?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet