30.10.2017 10:56

Można już wgrać dowód na smartfona, ale używać jeszcze nie do końca

Ministerstwo Cyfryzacji oficjalnie udostępniło aplikację mObywatel – jak na razie jednak można się nią będzie posługiwać tylko nieoficjalnie. Mimo tego resort pęka z dumy – według niego program to mistrzostwo świata i skok cywilizacyjny.

Można już wgrać dowód na smartfona, ale używać jeszcze nie do końca
foto: materiały prasowe

Program, który został udostępniony za darmo na smartfony z Androidem, pozwala na połączenie się z rządowymi rejestrami i pobranie z nich aktualnych danych o właścicielu urządzenia. Wersja na iOS pojawi się w styczniu 2018 roku.

Po pobraniu aplikacji mObywatel program wymusza ustawienia hasła dostępowego, co ma chronić wrażliwe dane w przypadku utraty telefonu. Oprogramowanie można także zdalnie dezaktywować, dzięki czemu nawet w przypadku złamania hasła przestępcom nie uda się ukraść tożsamości.

Po zalogowaniu się do aplikacji użytkownika czeka jeszcze potwierdzenie swojej tożsamości poprzez Profil Zaufany lub system transakcyjny banku – jak zapewnia Ministerstwo Cyfryzacji, z tej ostatniej opcji można skorzystać już 84% obywateli, którzy korzystają z usług bankowych.

foto: kadr z wideo

Tak aplikacja działa w praktyce – pokaz został wykonany przez Annę Streżyńską. Co bardziej uważni widzowie zobaczą, jakim hasłem minister cyfryzacji logowała się do mObywatela. Pokaz przeprowadzany na żywo nie obył się od wpadek.

W chwili debiutu mObywatel pozwala pobrać i udostępniać innym użytkownikom swoje dane – aplikacja pobiera je z rejestru PESEL i Rejestru Dowodów Osobistych. W planach jest wprowadzenie kolejnych elektronicznych wersji dokumentów – będzie to między innymi prawo jazdy, dowód rejestracyjny, legitymacja studencka, karta dużej rodziny – oraz możliwości posługiwania się dokumentami (na przykład kartami lojalnościowymi) podmiotów trzecich.

Dowodu osobistego zawartego w aplikacji mObywatel nie można jednak używać w oficjalnych kontaktach z państwem – chcąc potwierdzić swoją tożsamość w urzędzie, trzeba będzie pokazać fizyczny dokument. Aplikacja ma służyć do przekazywania danych pomiędzy obywatelami, co może się przydać na przykład podczas zawierania umowy kupna-sprzedaży, wynajmu, lub – ten przykład był chętnie przytaczany – podczas wymiany danych po stłuczce. 

Przekazanie informacji o dowodzie osobistym zostało rozwiązane z bardzo prosty sposób – wystarczy na jednej aplikacji mObywatel kliknąć ikonę udostępnienia, co wygeneruje kod QR, który można zeskanować z poziomu drugiej instancji programu. Wymiana jest zawsze dwustronna – obie strony dostają dostęp do dowodu osobistego drugiego użytkownika.

foto: materiały prasowe

Aplikację mObywatel można uruchomić na smartfonie wyposażonym w Androida 6.0, aparat fotograficzny oraz moduł Bluetooth. Połączenie z Internetem potrzebne jest tylko podczas pierwszego uruchomienia i logowania profilem zaufanym.

Ministerstwo Cyfryzacji zapewnia, że nie jest prowadzony żaden rejestr kontaktów między obywatelami – te dane są rozprowadzone i są zapisywane tylko na smartfonach użytkowników.

W najbliższej przyszłości pojawi się możliwość udostępniania swoich danych podmiotom komercyjnym – można więc będzie na przykład skorzystać z mObywatela podczas zawierania umowy abonamentowej. Programu będzie można także używać w urzędach - żeby było to jednak możliwe, trzeba zmienić obowiązujące w Polsce prawo.

Będziecie korzystać z aplikacji mObywatel?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile