Stało się. Dwayne Johnson nie powróci w kolejnych częściach "Szybkich i wściekłych"

22.07.2021 12:33
Stało się. Dwayne Johnson nie powróci w kolejnych częściach "Szybkich i wściekłych" Fot. Splash News/Under Armour/EAST NEWS

Smutna wiadomość dla chyba wszystkich fanów "Szybkich i wściekłych" - Dwayne Johnson oficjalnie potwierdził, że nie powróci w kolejnych częściach. A co z Jasonem Stathamem?

Dwayne Johnson nie powróci do Szybkich i wściekłych

Jeśli liczyliście na to, że Luke Hobbs powróci do rodzinki w kolejnych odsłonach "Szybkich i wściekłych", to możecie porzucić wszelką nadzieję. Chociaż w planach są jeszcze dwie części serii, to Dwayne "The Rock" Johnson postanowił zrezygnować z udziału w nowych przygodach Toretto i spółki.

Polecamy

Oczywiście między Johnsonem a gwiazdami serii doszło do dość głośnego konfliktu - były wrestler ścierał się publicznie z Tyrese'em Gibsonem, a za kulisami nie przepadał za Vinem Dieslem. To doprowadziło do tego, że Johnson poprosił o pomoc Jasona Stathama i razem zagrali we własnym spin-offie "Hobbs & Shaw".

Wygląda na to, że to była jednorazowa przygoda, którą gwiazdor pożegnał się z serią. 

Polecamy

Dwayne Johnson i Emily Blunt udzielili niedawno wywiadu The Hollywood Reporter z okazji premiery ich nadchodzącego filmu "Wyprawa do dżungli". Reporter poruszył oczywiście temat jego konfliktu z Vinem Dieslem, który stwierdził, że czasami jako producent potrafi stosować metodę "twardej ręki". Johnson tylko się zaśmiał i zdradził, że on już w serii się nie pojawi:

Śmiałem się i to śmiałem się mocno. Myślę, że wszystkich to mocno rozbawiło. I więcej nie powiem. Naprawdę życzę im powodzenia przy "dziewiątce". Życzę im też powodzenia przy "dziesiątce", "jedenastce" i każdej innej odsłonie "Szybkich i wściekłych", którą zrobią bez mojego udziału.

Chociaż informacje nie zostały oficjalnie potwierdzone przez studio Universal, czy producentów "Szybkich i wściekłych", to jednak kiedy Johnson mówi, że czegoś nie zrobi, to raczej nikt nie będzie tego w stanie zmienić. Mało kto w Hollywood jest większym graczem od The Rocka.

Reżyserem obydwóch nadchodzących części "Szybkich i wściekłych" jest Justin Lin i wnioskując po jego wypowiedzi na łamach CinemaBlend, artysta będzie jedną z osób, która będzie próbowała zmienić zdanie Johnsona. Reżyser stwierdził bowiem, że chciałby mieć do dyspozycji "całą rodzinę" w dwóch ostatnich filmach z serii. Życzymy mu powodzenia w tym przedsięwzięciu.

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.