„Ida” wzbudza kontrowersje po emisji w TVP2
Robert Skowronski
26.02.2016 14:32
„Ida” wzbudza kontrowersje po emisji w TVP2 Fot. kadr z filmu

Prezes TVP, Jacek Kurski, zapomniał o słowach Beaty Szydło? Drugi program Telewizji Polskiej wyemitował „Idę”, która była poprzedzona debatą.

Jeszcze w 2015 roku polska premier w udzielonym katolickiej prasie wywiadzie wypowiadała się negatywnie o nagrodzonym Oscarem filmie Pawła Pawlikowskiego. Zdanie rodzimej widowni po zdobyciu przez dzieło nagrody było podzielone, co w kontekście ostatnich miesięcy w naszym życiu społeczno-politycznym nie jest szczególnie odchodzące od normy. Niektórzy cieszyli się z sukcesu na rozdaniu nagród Akademii Filmowej inni dzieło z udziałem Agaty Kuleszy określali jako „antypolskie”. Sama Beata Szydło była zdania:

Oczywiście fakt, że polski film otrzymuje tak ważną nagrodę, jest dużym wyróżnieniem. Jednak według mnie akurat ten na pewno nie był promocją Polski, raczej rysował jej negatywny obraz. Pod względem artystycznym też mi się niespecjalnie podobał. Zdziwiłam się, że dostał Oscara.

Tym bardziej dziwi decyzja Jacka Kurskiego, wywodzącego się z Prawa i Sprawiedliwości prezesa TVP, o emisji filmu w cyklu „Kocham kino” na drugim programie Telewizji Polskiej o godzinie 22:40 w dniu 25 lutego 2016. Wyświetlenie „Idy” zostało poprzedzone wypowiedziami: Krzysztofa Kłopotowskiego (TVP Kultura), Piotra Gursztyna (TVP Historia) i Macieja Świrskiego (Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga Przeciw Zniesławieniom). Kim są osoby, które komentowały obraz?

Krzysztof Kłopotowski - krytyk filmowy współpracujący w przeszłości z magazynami „Cinema” i „Film”, wykładowca w Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie, autor książek poświęconych kinematografii. Od 2013 roku w Telewizji Republika omawia premiery kinowe.

Piotr Gursztyn - dziennikarz prasowy, telewizyjny i radiowy. Oprócz działalności w TVP Historia jest publicystą i wicenaczelnym tygodnika „Do Rzeczy”. W przeszłości pracował też m.in. w „Słowie-Dzienniku Katolickim”, „Nowym Państwie” czy Radiu Plus. Z wykształcenia jest historykiem.

Maciej Świrski - wiceprezes Polskiej Agencji Prasowej, założyciel Reduty Dobrego Imienia - Polskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom, publicysta portalu wPolityce.pl.

Specjaliści nie mieli dobrego zdania o dziele Pawlikowskiego. Piotr Gursztyn wyznał, że „Ida” może wywołać w Polakach poczucie bycia oskarżonymi o zbrodnie, których nie popełnili, zdaniem dziennikarza film nie niesie za sobą funkcji oczyszczającej:

Nawet jeśli były takie intencje, więcej było sporu niż wdzięczności za to, że ten film powstał. 

Maciej Świrski, reprezentujący Redutę Dobrego Imienia - Polskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom, która już wcześniej wydała postulat, aby „Ida” została opatrzona specjalnym komentarzem, również skrytykował obraz:

Jeżeli ten film ma być elementem katharsis, to musi mieć wymowę, z którą Polacy się zgadzają, którą odbierają jako swoją. Nie można robić katharsis wbrew narodowi. Oczywiście trzeba mówić rzeczy przykre, brutalne, mówić o tym, że były rzeczy straszne w historii narodu. Ale nie można tego robić, obrażając ten naród.

Kłopotowski przynajmniej częściowo bronił filmu, gdyż jego zdaniem stara się uczciwie z punktu widzenia reżysera rozliczyć się ze stosunkami polsko-żydowskimi. Jednak i w jego wypowiedzi pojawia się łyżka dziegciu, gdyż uważa, że gdyby obraz nie bronił Żydów w konflikcie z Polakami, to obraz nie dostałby Oscara. 

Podczas imisji „Idy” w TVP 2 została wyświetlona plansza, którą już wcześniej próbowała „przepchnąć” Reduta Dobrego Imienia - Polskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom, a na którą nie zgodzili się twórcy. Informowała ona m.in., że Polacy ratowali Żydów w czasie II wojny światowej, zaś Instytut Yad Vashem najwięcej tytułów Sprawiedliwych wśród Narodów Świata przyznał Polakom.

W Telewizji Polskiej zabrakło przyjrzenia się obrazowi z różnych stron, tylko określone środowisko dostało możliwość wypowiedzenia się o nim. Oto co o debacie myśli Krzysztof Spór, dziennikarz filmowy i były redaktor naczelny portalu Stopklatka.pl:

Zachowanie władz budzi duży niesmak i mój wewnętrzny sprzeciw. Dziś ingerencja w „Idę” jest bardzo czytelna i nie ujdzie uwadze, ale wkrótce podobne zachowania mogą niestety bardzo się nasilać, przez co zleją się z problemami dnia codziennego. To bardzo niebezpieczne zdarzenie otwierające drogę do cenzury. Zaczyna się...

Do powyższej wypowiedzi możemy tylko dodać zdawkowe: „niestety”.

Robert Skowronski Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.