Red Hot Chili Peppers z balladą "Not the One". To ostatnia zapowiedź albumu z Johnem Frusciante
Posłuchajcie, jak brzmi najnowszy singiel Red Hot Chili Peppers, który trafi na nową płytę.
Już 1 kwietnia 2022 ukaże się nowa płyta Red Hot Chili Peppers "Unlimited Love" z Johnem Frusciante i będzie to pierwszy krążek z gitarzystą od 2006 roku. Zespół podzielił się ostatnim singlem, który zapowiada nadchodzące wydawnictwo. Jak brzmi ballada "Not the One"?
Red Hot Chili Peppers z balladą "Not the One". To ostatnia zapowiedź albumu z Johnem Frusciante
Zespół Red Hot Chili Peppers tak zapowiada nowy album "Unlimited Love":
Naszym celem jest zatracić się w muzyce. Spędziliśmy tysiące godzin, razem i indywidualnie by nagrać najlepszy album, jaki potrafimy stworzyć. Jesteśmy wdzięczni, że udało nam się ponownie wejść razem do studia i raz jeszcze postarać się być lepszymi. Przez całe dni, tygodnie i miesiące słuchaliśmy siebie nawzajem, komponowaliśmy, bawiliśmy się graniem, aranżowaliśmy, a wszystko z dbałością i konkretnym celem. Dźwięki, rytmy, wibracje, słowa i melodie po prostu nas zahipnotyzowały.
Posłuchajcie, jak brzmi najnowszy singiel zespołu zatytułowany "Not the One"
"Unlimited Love" zostało wyprodukowane przez Ricka Rubina, który współpracował z RHCP przy takich płytach jak "Blood Sugar Sex Magik" (1991), "Californication" (1999), "By The Way" (2002) czy "Stadium Arcadium" (2006).
Red Hot Chili Peppers "Unlimited Love" - Tracklista:
- Black Summer
- Here Ever After
- Aquatic Mouth Dance
- Not The One
- Poster Child
- The Great Apes
- It’s Only Natural
- She’s A Lover
- These Are The Ways
- Whatchu Thinkin’
- Bastards of Light
- White Braids & Pillow Chair
- One Way Traffic
- Veronica
- Let ‘Em Cry
- The Heavy Wing
- Tangelo
John Frusciante, który powrócił po wielu latach do zespołu, opowiedział nieco o muzycznych inspiracjach, kryjących się za "Unlimited Love" i pracy nad materiałem.
Kiedy wzięliśmy się za pracę nad albumem, graliśmy stare piosenki takich wykonawców, jak Johnny "Guitar" Watson, The Kinks, The New York Dolls czy Richard Barrett. Z czasem zaczęliśmy dodawać nowe pomysły, które stopniowo zmieniały się w pełnoprawne piosenki i po kilku miesiącach graliśmy już swoje, nowe numery. Wszystko powstawało bez wysiłku. Po prostu dobrze się bawiliśmy, grając cudze utwory, a jednocześnie tworząc swoje własne. Ta płyta to wyraz miłości i wiary w nas samych.