Mija rok od premiery klipu "Trofea". Podsiadło opublikował kulisy powstawania wyjątkowego wideo
Utwór "Trofea" Dawida Podsiadły doczekał się najbardziej spektakularnego klipu w karierze muzyka. Artysta zdradził, jak powstawał materiał.
Rok temu Dawid Podsiadło zaprezentował najważniejszy jak do tej pory teledysk w jego karierze. Produkcja z wielkim rozmachem powstała do utworu "Trofea" z albumu "Małomiasteczkowy". Klip został zrealizowany w charakterystycznym stylu Wesa Andersona, reżysera znanego między innymi z nagrodzonego Oscarami "Grand Budapest Hotel".
Dawid Podsiadło "Trofea". Kulisy powstawania klipu
W teledysku Dawid wciela się w rolę prywatnego detektywa, a w materiale zza kulis przyznaje, że jako dziecko marzył o zostaniu policjantem. Historia przedstawiona w klipie opowiada o kolekcjonerach, którzy nie liczą się z konsekwencjami i za wszelką cenę chcą zdobyć wymarzone trofeum. Inspiracją do scenariusza była decyzja rządu o masowym polowaniu na dziki, która poruszyła Dawida.
Część ze scen nakręcono w budynku Polskiej Opery Królewskiej w warszawskich Łazienkach, a narratorem opowieści został sam Jerzy Stuhr. Oprócz tego w klipie pojawił się cały przekrój wybitnych polskich artystów. W "Trofeach" zagrał Wiktor Zborowski, Krzysztof Materna, Borys Szyc, Magdalena Cielecka i Agata Buzek. Za reżyserię materiału odpowiada Daniel Jaroszek, z którym Dawid współpracował nie po raz pierwszy. Twórca zdradza, że nigdy nie pracuje przy humorystycznych projektach, a na komediowe akcenty godzi się tylko przy pracy z Dawidem. Jak dowiadujemy się z "mejking ofa":
Daniel ma po prostu bardzo dobrą energię i niezwykły gust. Jego estetyka jest bardzo bliska temu co nas porusza.
Dawid przyznał, że jest wielkim fanem Stuhra i podziwia jego pracę od lat wraz ze swoją mamą. Oboje nie mogli uwierzyć, że aktor zgodził się na udział w projekcie i znajduje się na tym samym planie co oni.
W materiale artysta zdradził również, co kolekcjonował w dzieciństwie oraz do gromadzenia jakich przedmiotów ma słabość do dziś.