advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all

Nie żyje Peter Licassi. Aktor z horroru "Mordercze klowny z kosmosu" miał 61 lat

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 03.09.2020 03.09.2020 08:25
AKTUALIZACJA 03.09.2020 03.09.2020 08:25

Zmarł Peter Licassi, który wystąpił między innymi w horrorze "Mordercze klowny z kosmosu". Aktor miał 61 lat. Co  było przyczyną jego nagłej śmierci?

Fot. kadr z filmu Mordercze klowny z kosmosu|undefined

Smutne wieści dla fanów horrorów z lat 80. XX wieku. 27 sierpnia 2020 roku w tragicznych okolicznościach odszedł Peter Licassi. Aktor znany między innymi z kultowej produkcji "Mordercze klowny z kosmosu" popełnił samobójstwo. Miał 61 lat.

Nie żyje Peter Licassi z "Morderczych klownów z kosmosu"

O śmierci Licassiego poinformował jego przyjaciel z planu słynnego horroru - Michael Siegel. Aktor napisał na Facebooku post, w którym wyjaśnił, że zmarły cierpiał na depresję. Wspomniał też lata przyjaźni oraz zamieścił wspólne zdjęcia z Licassim. 

W czwartek 27 sierpnia 2020 roku mój przyjaciel, brat, partner w komedii Peter Licassi przegrał walkę z depresją i odebrał sobie życie. Peter zmagał się z depresją przez wiele lat, żyjąc z dala od blasków fleszy. W szczytowym okresie swojego życia, Peter był niezwykle utalentowany. Zabawny, mądry, zdolny muzyk, (człowieku, on potrafił zagrać nawet na banjo) wspaniały aktor i genialny komik. Potrafił szybko reagować na żarty, a jego zdolność do przyjęcia pomysłu i przekształcenia go w rozrywkę była jego darem. Ale to nie cały Peter. Był również miły, hojny i wspierający i zrobiłby dla ciebie wszystko. Był też twardy. Zawsze stawał w obronie tego, w co wierzył. Był perfekcjonistą i w momentach nasilenia depresji było mu trudno sobie z tym poradzić. Był też uczciwy, opiekuńczy i troskliwy... Miałem szczęście, że pracowałem z nim na scenie (w doskonałej harmonii - ja po jego lewej, on po prawej) przez 16 lat, a jeszcze większe szczęście, że byłem jego przyjacielem przez 38 lat i dowiedziałem się, czym może być prawdziwa przyjaźń. Nigdy nie zapomnę wspólnych śmiechów, naszych sukcesów i łez, które razem wylaliśmy. Od teraz i przez resztę życia, kiedy tylko spojrzę na prawo, będę widział mojego przyjaciela, mojego brata, mojego partnera cholernie cieszącego się z życia. Spoczywaj w pokoju, Peter! Kocham cię, bracie! Niech się śmieją! Jeśli ty lub ktoś, kogo znasz cierpi na depresję, proszę, nie bój się i nie krępuj się z kimś rozmawiać... Jeśli mieszkasz w Wielkiej Brytanii, proszę, zadzwoń na infolinię 116 123... Jeśli mieszkasz w Stanach, proszę, zadzwoń pod numer 1-800 448 1833.

Wzruszające słowa Siegela pokazują, jaki naprawdę był Licassi. Koniec swojego wpisu zaadresował do osób z depresją. Wskazał numery telefonów, które mogą im się przydać, gdy choroba daje o sobie znać.

Żal spowodowany śmiercią Licassiego wyrazili również bracia Chiodo - twórcy "Morderczych klownów z kosmosu".

Z wielkim smutkiem dzielimy się tą straszną wiadomością. Pete będzie na zawsze w naszych sercach, a jego pamięć będzie żyła dalej. Nasze kondolencje dla jego rodziny i przyjaciela, Michaela Siegela. Depresja jest prawdziwą, poważną chorobą. Jeśli cierpisz na depresję, nie bój się sięgać i prosić o pomoc. Michael podał kilka numerów telefonów. Spoczywaj w pokoju nasz drogi przyjacielu, Peterze Licassi aka Paulu Terenzi.

Licassi nie wystąpił w oszałamiającej liczbie produkcji filmowych i telewizyjnych. Grał między innymi w filmie "Cheeseball Presents" i kilku odcinkach serialu "Santa Barbara". Jego najsłynniejszą rolą była postać lodziarza Paul Terenziego w "Morderczych klownach z kosmosu".  

Zobacz też: Powstanie sequel „Morderczych klownów z kosmosu”? Tak twierdzą twórcy