Policja zamknęła polską stronę z nielegalnymi filmami. Ściągało z niej ponad 300 000 internautów
10 000 utworów audiowizualnych, czyli filmów, odcinków seriali, albumów muzycznych, gier, programów oraz książek oferowanych było nielegalnie na prowadzonym przez mieszkańca Białegostoku serwisie internetowym. 24-latek został zatrzymany, a policja ma kopię bazy użytkowników i informuje, że „sprawa jest rozwojowa”.
Okazja czyni pirata. Nawet jeśli nie szuka się szczególnie intensywnie, to w sieci można trafić na witryny, dzięki którym za darmo można pobrać sobie hit kinowy czy obejrzeć serial.
I nie mówimy tu o przypadkach, gdy treści – na przykład gry – oferowane są w „uczciwej cenie” jak najbardziej legalnie, jak na przykład w ramach cotygodniowych prezentów ze sklepu Epic, gdzie znaleźć można głośne hity i mniej znane perełki.
Stron wyspecjalizowanych w zamieszczaniu linków do kopii treści skopiowanych nielegalnie jest w sieci mnóstwo i nieustannie cieszą się ogromnym zainteresowaniem ze strony internautów. Zamknięta w październiku witryna prowadzona przez 24-letniego mieszkańca Białegostoku miała ponad 300 000 zarejestrowanych użytkowników, a odwiedzających było jeszcze więcej.
Policja pochwaliła się faktem zamknięcia portalu z nielegalnie oferowanymi treściami i zdradziła przy okazji, że przestępstwo popłaca. Podano do wiadomości, ile pieniędzy miał zatrzymany 24-latek.
Policjanci z Białegostoku zamknęli stronę z pirackimi filmami. Miała 300 000 zarejestrowanych użytkowników
Według szacunków funkcjonariuszy, strona umożliwiała pobranie nielegalnej kopii ponad 10 000 utworów audiowizualnych.
Jak ustalili policjanci, podejrzany prawdopodobnie rozpowszechniał filmy i seriale online w okresie od 25 września 2015 roku do 8 października 2019 roku. Oczywiście nie miał do nich jakichkolwiek praw autorskich oraz licencji. Z portalu internetowego, którego 24-latek był właścicielem i jedynym administratorem, korzystało aż 300 tysięcy zarejestrowanych użytkowników. W sumie nielegalnie rozpowszechnionych zostało ponad 10 tysięcy utworów audiowizualnych.
Straty dystrybutorów i właścicieli praw autorskich zostały wstępnie oszacowane na 3 mln złotych. Tyle zarobiły przedsiębiorstwa, gdyby zamiast pobierać kopii internauci zakupili licencjonowane nośniki.
W oficjalnym komunikacie policja podała, jaką kwotę zabezpieczono podczas zatrzymania.
Na miejscu zabezpieczono od podejrzanego sprzęt komputerowy, kopie serwerów, portfele sprzętowe kryptowalut oraz gotówkę w kwocie 42 tysięcy złotych. Zablokowane również zostały środki pieniężne w kwocie prawie 180 tysięcy złotych a znajdujące się na rachunkach bankowych należących do 24-latka.
Mężczyzna usłyszał już zarzuty i czeka na proces. Policja podkreśla, że to jeszcze nie koniec postępowania, a sprawa należy do „rozwojowych”. Niewykluczone, że poszukiwane są osoby, które publikowały na witrynie odnośniki do nielegalnych kopii treści.
Zobacz także: Unia Europejska zataiła raport o nieszkodliwości piractwa