Pogoda
26.03.2020 12:18

Sejm zdziesiątkowany przez koronawirusa. „Chcą, żeby iść na wybory, a sami boją się przyjechać na posiedzenie”

Posłowie dwoją się i troją, żeby nie musieć pojawić się w Sejmie, obawiając się koronawirusa. Z zapowiedzi wynika, że na zwolnienie udała się nawet 1/3 reprezentantów narodu.

sala plenarna w Sejmie
foto: Jakub Kaminski/East News

Nadzwyczajne środki ostrożności podjęto w Sejmie, żeby przeprowadzić głosowania nad niezbędnymi w dobie koronawirusa zmianami w przepisach. Posłowie otrzymają maseczki ochronne, w budynku gęsto ustawione zostały środki do dezynfekcji, a głosowania mają być skrócone do maksimum, żeby nie narażać zdrowia rządzących.

W tym samym czasie Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że maski powinny być noszone tylko przez osoby chore, a zdrowym taka ochrona jest niepotrzebna.

męzczyzna w metrze noszący maseczkę
męzczyzna w metrze noszący maseczkę
Przeczytaj także Cała prawda o maseczkach na koronawirusa. Drogie, nie chronią przed infekcją, a kupując je zwiększasz ryzyko epidemii

Część ugrupowań parlamentarnych chciała całkowicie zrezygnować ze stacjonarnego posiedzenia Sejmu i głosowania – w tym nad zmianą w regulaminie umożliwiającą głosowanie przez internet – przeprowadzić przez internet. Nowelizacja przepisów miałaby działać wstecz.

Na takie rozwiązanie nie zgodziły się kluby KO i Konfederacji, które zażądały, żeby posiedzenie odbyło się zgodnie z obowiązującym prawem, i dopiero po uchwaleniu zmian parlament mógł funkcjonować online.

W Sejmie pojawiły się głosy, że takie żądania są „działaniem antypaństwowym”. Mówił o tym Onetowi Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy.

"

Uważamy, że PO bierze odpowiedzialność za każdą osobę, która w trakcie tego posiedzenia zarazi się koronawirusem. To, co zrobili Borys Budka i Małgorzata Kidawa-Błońska, jest działaniem antypaństwowym. "

Posłowie nie chcą przyjść do pracy z obawy przed koronawirusem. Wysyp zwolnień przed posiedzeniem

Borys Budka, szef PO, na czacie na Facebooku wytłumaczył powody swojego sprzeciwu do przeprowadzenia głosowań online.

"

Sorry, ale my nie możemy działać ponad prawem, tylko dlatego, że ktoś się boi przyjść do pracy. Przecież wiele osób normalnie pracuje. Nie możemy przyjąć niezgodnych z prawem rozwiązań, bo za kilka lat np. ZUS mógłby kwestionować przyznane w ten sposób świadczenia. "

Polityk wbił także szpilę partii rządzącej, która cały czas powtarza, że mimo szalejącej epidemii nie ma powodów do odwoływania majowych wyborów prezydenckich.

"

Jak ktoś nie chce wypełniać mandatu posła i senatora, niech zrezygnuje. Jarosław Kaczyński mówi: „Idźcie na wybory”. I ten sam Kaczyński boi się przyjść do Sejmu. "

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, 25% posłów PO może nie stawić się na posiedzeniu. Lewica przyznaje, że nieobecnych może być 33% zrzeszonych w klubie parlamentarzystów. Takiej samej absencji spodziewa się PSL.

Niewiadomą pozostaje mobilizacja posłów PiS. Ugrupowanie nie chciało zdradzić, jak wielu posłów nie pojawi się na posiedzeniu.

Zobacz także: Minister zdrowia Łukasz Szumowski: dziesiątki tysięcy chorych i setki zgonów, jeśli będziecie wychodzić z domu

Posłowie powinni:

Tagi: Newsy