30.01.2018 11:04

Posłuchał się nawigacji GPS – skończyło się dachowaniem w wąwozie

Szczęście w nieszczęściu – tak policjanci komentują zdarzenie, do jakiego doszło w wąwozie w Kazimierzu Dolnym. 38-letni Warszawiak jadący zgodnie ze wskazaniami GPS wylądował na dachu w słynnym kazimierskim wąwozie. I nie był to koniec jego przygód.

Posłuchał się nawigacji GPS – skończyło się dachowaniem w wąwozie
foot: materiały prasowe

W samochodzie oprócz kierowcy znajdowała się jego żona oraz dwójka dzieci. Policja uspokaja – nic im się nie stało, mimo że cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie.

Do wypadku doszło podczas przejazdu pomiędzy Kazimierzem Dolnym a Bochotnicą. Nawigacja ustawiona na wskazywanie najkrótszej drogi wiodącej do punktu docelowego zamiast na publiczne drogi skierowała samochód do wąwozów, z których (między innymi) słynie nadwiślańska miejscowość.

foto: policja.pl

Zgodnie z nawigacją, niezgodnie z rozsądkiem

Policja podkreśla, że kierowca nie znał terenu – dlatego zapewne postanowił zaufać nawigacji GPS i wjechać do wąwozu.

Warunki, które w nim panowały szybko dały się we znaki – duże nachylenie mocno oblodzonej drogi spowodowało, że samochód zaczął niekontrolowanie się zsuwać, obijając się o skarpy.

Jedno z silniejszych uderzeń spowodowało, że auto przewróciło się na dach, kontynuując przy tym jeszcze przez chwilę zsuwanie się. Rodzinie podróżującej samochodem udało się opuścić auto o własnych siłach - badania w szpitalu nie wykazały poważnych obrażeń.

foto: policja.pl

Akcja ratownicza trwała kilka godzin – samochód dachował w trudno dostępny terenie i ściągnięcie ciężkiego sprzętu, mogącego postawić auto na koła, nie było łatwe. Przetransportowanie samochodu na utwardzoną drogę także zajęło sporo czasu.

Na tym nie skończyła się przygoda warszawiaka – policja miała dla niego jeszcze jedną niespodziankę:

"

Kierowca został ukarany mandatem karnym, zatrzymano mu także dowód rejestracyjny. "

foto: policja.pl

Nazwy programu nawigacyjnego, który przyczynił się do zdarzenia, nie podano publicznie.

A Wy jak często jeździcie według nawigacji GPS?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele