07.09.2018 11:21

Postawił ogrodzenie elektryczne, żeby dzieci nie wchodziły mu na trawnik

Drażniły go śmiecie pozostawiane przez młodzież na jego trawniku, postawił więc wokół niego ogrodzenie elektryczne. Rodzice byli w szoku.

ogrodzenie elektryczne na trawniku
foto: zrzut ekranu

Bryan Tucker, mieszkaniec stanu Wirginia, po latach próśb o uszanowanie własności prywatnej i trzymanie się z daleka od jego trawnika w końcu nie wytrzymał – wokół jego posesji pojawiło się podłączone pod energię elektryczną ogrodzenie.

Właściciel terenu był już mocno rozgoryczony ignorowaniem tabliczek informujących o statusie trawnika (teren prywatny) oraz zakazie wstępu.

"

Nie szanują własności. Każdego dnia sprzątam po nich śmieci. "

Ogrodzenie zostało podłączone do akumulatora, w którym składowana była energia przechwycona przez ogniwa fotowoltaiczne. Szok, jakiego dostawało się po dotknięciu siatki, był niewielki – rodzicom okolicznych dzieci nie spodobało się jednak, że zabezpieczenie znajdowało się tylko około 30 cm od miejsca, w którym ich pociechy czekały na autobus. Jak można się domyślić, szanse na dotknięcie ogrodzenia były przez to całkiem spore.

Ogrodzenie elektryczne zamiast tabliczki „Nie deptać trawy”

Na miejsce wezwano policję, która poprosiła o pomoc biegłych – okazało się, że ogrodzenie narusza pas drogowy, wynoszący około 5,5 metra od jezdni. Tucker został więc zmuszony do rozbiórki ogrodzenia zaledwie kilka godzin po tym, jak je postawił.

Policja stwierdziła jednak, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mężczyzna postawił z powrotem ogrodzenie elektryczne, unikając strefy zastrzeżonej dla stanu.

Mężczyzna ma nadzieję, że nie będzie musiał tego robić:

"

Wiadomość została wysłana i mam nadzieję, że trafiła do każdego. Pokazałem swoje stanowisko. "

Czy pokaz rzeczywiście zmieni nawyki młodzieży, która przestanie deptać trawę i śmiecić – pokaże czas.

Posunęlibyście się tak daleko chroniąc trawnik?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele