2 lata więzienia za logowanie się na Facebooka byłej dziewczyny. 190 zarzutów dla 26-latka z Olsztyna
Policjanci z Olsztyna otrzymali w lipcu 2019 roku nietypowe zgłoszenie. 27-letnia kobieta powiadomiła funkcjonariuszy, że ktoś korzysta z jej konta w portalu społecznościowym, zmieniając udostępniane treści i wysyłając w jej imieniu wiadomości.
Kogo nie ma na Facebooku, ten nie istnieje lub automatycznie staje się podejrzany. Spora część naszego życia przeniosła się na portale społecznościowe, które ułatwiają kontakty ze znajomymi, ale robią to za cenę zawłaszczenia sobie naszego czasu.
Użytkownicy mediów społecznościowych przekazują sobie często bardzo prywatne, a nawet intymne wiadomości, o fotkach i filmach nie wspominając. Wiele miłości narodziło się właśnie na Facebooku.
Profil w serwisie społecznościowym powinien więc być świętością. Gdy olsztynianka zgłosiła się na policję z zawiadomieniem o korzystaniu z jej konta przez nieznajomą osobę, policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą błyskawicznie odnaleźli sprawcę.
26-latek logował się na Facebooka byłej dziewczyny. Usłyszał 190 zarzutów, grożą mu 2 lata więzienia
Kobieta zgłosiła się na policję gdy tylko zauważyła, że na jej koncie pojawia się nieproszony gość.
W lipcu b.r. do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie zgłosiła się 27-letnia kobieta, która poinformowała policjantów, że ktoś obcy loguje się i korzysta z jej konta na portalu społecznościowym, ingerując w zamieszczane na nim treści. Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą przestępstwa, gdy zauważyła, że z jej konta zostały wysłane wiadomości, których nie była autorem.
Funkcjonariusze zwrócili się o pomoc do administratora serwisu. Otrzymane dane pozwoliły na szybkie ustalenie tożsamości sprawcy. Okazało się, że z konta korzystał za plecami kobiety jej były partner.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego, policjanci przedstawili mężczyźnie 190 zarzutów związanych z logowaniem się w sposób nieuprawniony na profil pokrzywdzonej. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów tłumacząc, że motywem jego działania był sentyment wobec byłej partnerki. 26-latek mógł logować się na jej profil, ponieważ znał hasło, które od kilku lat nie było zmieniane. Takie tłumaczenie swojego zachowania nie uchroniło 26-latka od odpowiedzialności karnej za popełnione przestępstwo. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze wykorzystali sytuację, żeby podzielić się z internautami zasadami bezpiecznego korzystania z serwisów w sieci.
Policjanci przypominają, że nieautoryzowany dostęp do informacji nieprzeznaczonej jest przestępstwem. Nie wolno logować się do czyjegoś profilu bez zezwolenia właściciela, nawet w przypadku, gdy znane jest hasło dostępu. Należy również pamiętać, że wyspecjalizowane w tym celu organy ścigania prowadzą szeroko zakrojone działania mające na celu walkę z tego typu zachowaniami, a na ich skuteczność wpływa między innymi bardzo intensywna współpraca z administratorami tych serwisów. Zachęcamy również do częstej zmiany haseł na kontach internetowych, co z pewnością utrudni niepowołanej osobie do ingerencji w naszą prywatność.
O tym, że hasła trzeba zmieniać przekonał się sam szef Mark Zuckerberg, szef Facebooka. Korzystając z wykradzionych danych, udało im się przejąć kontrolę nad jego Twitterem.
Zobacz także: Konta szefa Facebooka zhakowane