06.09.2018 16:44

YouTube protestuje przeciwko „ACTA 2.0”

Dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, znana powszechnie jako „ACTA 2.0”, jest powodem zagorzałych dyskusji. Oponenci widzą w niej śmierć dla wolnego internetu, zwolennicy koniec żerowania na cudzej własności intelektualnej.

YouTube
foto: Rego Korosi, CC BY-SA 2.0

Apel o przyjęcie dyrektywy wystosowało do Parlamentu Europejskiego ponad 50 polskich artystów – dla nich nowe zapisy regulujące zagadnienia związane z prawami autorskimi to szansa na zwiększenie przychodów. Ma to umożliwić Artykuł 13, nakładający na serwisy odpowiedzialność prawną za treści publikowane przez użytkowników – twórcy widzą w tym możliwość zablokowania pojawianie się w sieci pirackich kopii ich dzieł, co ma zwiększyć sprzedaż licencji.

Zupełnie inne spojrzenie na sprawę mają internauci, którzy wskazują na groźbę cenzury prewencyjnej internetu – jeśli dyrektywa zostanie wprowadzona, każdy komentarz użytkownika przed opublikowanie będzie musiał zostać dokładnie sprawdzony i udostępniony dopiero po upewnieniu się, że nie narusza praw autorskich. Taka interpretacja jest równoznaczna ze śmiercią memów, które tworzone są bez starania się o zakupienie licencji na używanie zdjęć lub grafik.

Na niebezpieczeństwa czyhające w dyrektywie w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym zwracała uwagę polska Wikipedia, która w ramach protestu na 24 godziny zablokowała dostęp do swoich treści. Teraz głos w sprawie zabrał YouTube.

YouTube przeciwny wprowadzeniu „ACTA 2.0”

Na blogu serwisu pojawił się wpis Roberta Kyncla, który piastuje w YouTube stanowisko Chief Business Officer. Można w nim przeczytać emocjonalny apel o uratowaniu wolności internetu.

"

Otwarty internet zlikwidował bariery stawanie przed tradycyjnymi mediami i stworzył nowe globalne zjawisko ekonomiczne służące twórcom i artystom. Dzięki niemu każdy może dzielić się swoją pasją, zdobyć fanów na całym świecie i zbudować na tym biznes. To osiągnięcie może być zagrożone, gdy europejscy politycy, mimo najlepszych intencji, będą głosować 12 września nad nową dyrektywą o prawie autorskim. Niektóre z zapisów proponowanego prawa – zwłaszcza „Artykuł 13” – ma potencjał do zniszczenia gospodarki twórców, zniechęcając do lub nawet zabraniając publikowania treści tworzonych przez użytkowników. "

Kyncl jest zdania, że obecne rozwiązania dotyczące ochrony praw autorskich są dobre – wskazał między innymi, że 90% twórców decyduje się na monetyzację kopii ich nagrań umieszczanych przez fanów, usuwane jest tylko 10% materiałów wyszukiwanych przez system Content ID.

Boicie się ACTA 2.0?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet