Animowany „Wiedźmin” Netfliksa inspirowany „Czarodziejką z Księżyca” oraz „Dragon Ballem Z”
Zapowiedziane przez Netfliksa anime „Wiedźmin: Zmora wilka” ma być łącznikiem między pierwszym a drugim sezonem aktorskiego serialu o Geralcie. Scenarzysta animacji zdradził, że sceny walki mają przypominać rozmachem te znane z „Dragon Ball Z”.
„Wiedźmin” stał się olbrzymim światowym sukcesem. Netflix pochwalił się nawet, że produkcja była najchętniej oglądanym serialem w historii serwisu.
Widzowie z niecierpliwością wyczekują drugiego sezonu „Wiedźmina”. Dobra wiadomość jest taka, że zdjęcia już się zaczęły. Zła, że na premierę trzeba będzie czekać najprawdopodobniej do 2021 roku.
Netflix nie zamierza jednak zostawiać fanów Geralta bez wglądu w wydarzenia z wiedźmińskiego świata. Między sezonami serialu premierę będzie mieć film animowany „Wiedźmin: Zmora wilka”, którego głównym bohaterem będzie Vesimir. Beau DeMayo, twórca obrazu, zdradził jakie anime było dla niego inspiracją. Wymienił między innymi „Dragon Ball Z”.
„Wiedźmin: Zmora wilka” jak „Dragon Ball Z”, „Czarodziejka z Księżyca” i „Naruto”
Scenarzysta animacji otworzył się po usłyszeniu pytania na temat inspiracji ze świata anime, po które sięgał tworząc „Wiedźmina: Zmorę wilka”.
Beau DeMayo wymienił przede wszystkim kultowe tytuły, których charaktery połączone z historią o wiedźminie mogą dać naprawdę wybuchowe połączenie:
Część z tych rzeczy mam w swoich DNA. To między innymi „Czarodziejka z Księżyca” i „Dragon Ball Z” z ogromnymi, spektakularnymi scenami, które wyglądałyby głupio w wykonaniu aktorów, ale prezentują się zaje*iście w animacji.
Wśród dzieł, których ducha można będzie poczuć w „Wiedźminie: Zmorze wilka” scenarzysta wymienił także „Naruto”. Beau DeMayo, że wygląd filmu oraz kreska, którą jest rysowany ma pomóc przedstawić emocje, które są najważniejszym przesłaniem produkcji.
Zobacz także: "Wiedźmin" - animowany "Nightmare of the Wolf" nie będzie o Geralcie