Artysta przez trzy lata pracował nad filmem animowanym o chińskich gangsterach
Powodem dziwnych perypetii bohaterów jest torba ze sporą ilością kasy. Zobaczcie, jak wygląda trailer tej produkcji.
Chińska czarna komedia została stworzona przez Liu Jiana i zajęła mu aż 3 lata, bowiem sam zajął się rysunkami i animacją. Premiera odbyła się 17 lutego 2017 na festiwalu filmowym w Berlinie. Animacja nazywa się „Hao ji le”, czyli „Dobrego dnia”, jednak w tym filmie nikt wcale nie ma udanego dnia.
Animacja utrzymana jest w konwencji neo-noir i reżyser jakoś prześlizgnął się przez chińską cenzurę, by pokazać kiepską kondycję ekonomii z dala od okazałych wieżowców w Pekinie. Wszystko zaczyna się, gdy Xiao Zhang, kierowca mafiozy trzyma nóż przy gardle swojego partnera. Kradnie mu torbę z sumą miliona yuan, dzięki której kierowca może zafundować swojej narzeczonej kolejne operacje plastyczne.
Tak zaczyna się pokręcona historia torby w dużą ilością kasy, na którą polują oprócz kierowcy również szef mafii oraz artysta, który przespał się z jego żona. W sprawę zaangażowani są również killerzy, właściciel knajpy i mniejsi biznesmeni.
Zobaczcie, jak prezentuje się zwiastun tego filmu:
Oglądając film ma się wrażenie, że jest się w galerii i ogląda kolejne obrazy. Krytycy porównują tę animację do „Pulp Fiction” ze względu na to, że w filmie poznajemy poszczególne historie bohaterów, którzy zazwyczaj po prostu narzekają na swoje okropne życie.
Projekcja animacji w kinach rozpoczęła się pod koniec stycznia 2018. Czy trafi do Polski? Tego jeszcze nie wiadomo.