Brytyjczycy bardzo polubili film "365 dni". Chcą książki po angielsku

AKTUALIZACJA 08.06.2020 08.06.2020 16:23
AKTUALIZACJA 08.06.2020 08.06.2020 16:23

Od 7 czerwca film "365 dni" mogą oglądać zagraniczni użytkownicy Netfliksa. Produkcję docenili zwłaszcza Brytyjczycy, u których trafiła na wysokie miejsce w rankingu popularności.

Film "365 dni" został kompletnie zmieszany z błotem przez polskich krytyków. Okazuje się, że podobnie jest w Wielkiej Brytanii - chociaż produkcja była tragicznie oceniana, to zdobyła jednak dużą popularność (podobnie jak "50 twarzy Greya"). Co ciekawe, niektórzy twierdzą jednak, że to polska produkcja jest lepsza, ponieważ... cóż, powiedzmy, że jest "bardziej wyuzdana".

365 dni robi furorę w Wielkiej Brytanii?

Na łamach portalu Mirror pojawił się artykuł dotyczący "365 dni". Dziennikarze powołali się na komentarze z Twittera. Wśród nich pojawiły się bardzo pozytywne głosy. Jedna pani stwierdziła nawet, że najgorsze będzie czekanie na kolejne części:

Co kompletnie SSIE w "365 dniach", to fakt, że jest na Netfliksie i będziemy musieli czekać, aż dwa kolejne filmy wyjdą najpierw w kinach, a dopiero potem na Netfilksie. A książki nie są nawet napisane po angielsku. Tylko po polsku. Bóg mnie nienawidzi.
Przeczytaj także

Z drugiej strony oczywiście dostało się twórcom za przedstawienie chorej, toksycznej i skrajnie niebezpiecznej relacji jako "seksownej i romantycznej". W cytowanych przez Mirror tweetach możemy przeczytać:

Pamiętajcie, że jest ogromna różnica między fantazją a rzeczywistością. Jeśli jesteś facetem, to proszę cię, nic nie kombinuj. Żadna kobieta nie chce być porwana i zmuszona do miłości.

Cóż, jesteśmy prawie pewni, że polskim wydawcom takie rewelacje nie umkną i prawdopodobnie będą próbowali się skontaktować z zagranicznymi firmami. Niewątpliwie sukcesem zachęceni będą również twórcy filmu "365 dni", którzy zapewne nie pogardzą dystrybucją filmu w Wielkiej Brytanii. 

Przeczytaj także