Czy główny bohater filmu "Kevin sam w domu" jest tak naprawdę martwy? Szokująca teoria fanowska
Czy Kevin z filmu "Kevin sam w domu" jest duchem? W sieci pojawiła się ciekawa teoria fanowska na temat bohatera granego przez Macaulaya Culkina.
O filmie "Kevin sam w domu" zostały już powiedziane chyba wszystko. Tak przynajmniej nam się do niedawna wydawało. Mimo że świąteczna produkcja z 1991 roku jest na tyle popularna, że chyba każdy zna ją na pamięć, w sieci pojawiła zupełnie nowa teoria, która zryje głowę wiernym fanom samodzielnego chłopca. Co, jeżeli przez cały czas Kevin był w rzeczywistości martwy?
"Kevin sam w domu" - czy główny bohater był duchem?
Takie pytanie zadała sobie Erin Gloria Ryan - dziennikarka portalu Daily Beast, która powołała do życia szaloną teorię. Głosi ona, że Kevin nie żyje, a cały film opowiada o duchu chłopca. Ryan wyszła od bardzo prostych spostrzeżeń, na które na pewno natknął się nie jeden widz "Kevina samego w domu". Chodzi o wszelkie dziwne sytuacje, które pojawiają się w rzeczonej produkcji. Mowa o takich bezsensownych zdarzeniach, jak nienawiść rodziny Kevina w stosunku do 8-letniego chłopca, nadludzka odporność na obrażenia dwóch bandytów próbujących włamać się do domu McCallisterów, brak szukania pomocy protagonisty u sąsiadów czy policjantów oraz jego niezwykła umiejętność szybkiego sprzątania.
Autorka teorii uznała, że jest tylko jedna satysfakcjonująca odpowiedź na pytanie, dlaczego te niemające logiki wydarzenia pojawiły się w scenariuszu komedii familijnej - Kevin nie żyje, a cała jego rodzina i widzowie mają do czynienia z duchem. Co o tym świadczy? Chociażby sposób, w jaki odnoszą się do niego członkowie rodziny, czy fakt, że nie zabrano go na wycieczkę za granicę. Jedyną osobą zdającą martwić się o Kevina jest jego matka, która według dziennikarki, może jeszcze cierpieć po stracie syna. Trudno też odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób Kevin potrafi tak szybko zastawiać pułapki lub sprzątać po rozróbie, która miała miejsce w domu.
Nie zapominajmy też o mistycznych aspektach filmu - postaci starego Marleya, który wydaje się być świadomy obecności ducha. Sypie na ulicę sól, która w wielu kulturach ma zadanie ochronne oraz daje przestrogi głównemu bohaterowi. Pojawia się też wątek strychu i piwnicy, które napawają Kevina przerażeniem. Mogą być one symbolem nieba i piekła - zaświatów, do których ewidentnie nie chce trafić duch zmarłego chłopca. No i dwaj włamywacze, którzy według autorki teorii są demonami, które mają za zadanie pojmać Kevina.
Czy ta teoria trafi do fanów filmu? Trudno powiedzieć. Znając jednak pokręcone poczucie humoru Macaulaya Culkina, czujemy, że przypadłby mu ona do gustu.
Zobacz też: Powstanie nowy "Kevin sam w domu". W roli głównej wystąpi gwiazda "Jojo Rabbit"