"Goonies": fanowska teoria sugeruje, że film tak naprawdę opowiada o stracie dziewictwa
Goonies to klasyka kina familijnego. Istnieje jednak teoria według której, przygodowy hit Chrisa Columbusa i Stevena Spielberga w rzeczywistości traktuje o czymś innym niż niesamowita wyprawa po skarby piratów.
W 1985 roku powstał film, który zmienił kino familijne. Bez "Goonies" nie byłoby na przykład serialu "Stranger Things", który mocno czerpie z hitu Chrisa Columbusa i Stevena Spielberga. Produkcja opowiada o grupce dzieciaków, które przez przypadek trafiają na trop tajemniczego skarbu piratów. Finalnie udaje im się go odnaleźć, pokonać przestępców i poznać smak prawdziwej przyjaźni. Według jednej z fanowskich teorii "Goonies" opowiada w rzeczywistości o o wiele ważniejszych sprawach.
"Goonies" to film o stracie dziewictwa?
Mimo że od premiery "Goonies" minęło już niemal 35 lat, film wciąż jest bardzo chętnie oglądany i poddawany szczegółowym analizom. Autor jednej z nich uważa, że produkcja to w rzeczywistości złożona metafora dojrzewania. Użytkownik Reddita o nicku NotSayingJustSaying, postanowił przyjrzeć się "Goonies" z ciekawej perspektywy. Według internauty w filmie często pojawiają się dwa znaczące symbole - woda (symbol seksu) i pojazdy (oznaczające władzę). Początkowa scena ma być na przykład zobrazowaniem braku kontroli nastoletnich bohaterów nad własnymi hormonami.
Według redditora płyny eksplodujące w twarz Moutha i Chunka nie są przypadkiem. Frustracja seksualna została ukazana też na inne sposoby - za pomocą sceny, w której Data wpada do pustej kadzi, fragmentu, gdzie Mickey szybko oddycha z powodu astmy wywołanej niespodziewanym deszczem, czy motywu niezdanego egzaminu na prawo jazdy najstarszego z bohaterów - Branda. Ten ostatni element ma być symboliczną kastracją.
O wiele łagodniej twórcy mieli podejść do żeńskiego dojrzewania. Andy po raz pierwszy pojawia się, prowadząc grupę czirliderek, tworzących kształt odwróconej piramidy - symbolu kobiecości, który został wykorzystany potem w innym filmie reżyserów - "Piramidzie strachu". W jednej ze scen Stef doskonale wie, jak dać upust swoim emocjom i oblewa się wodą.
Tymczasem wrogowie paczki nastolatków - bracia Fratelli zostali ukazani w kompletnej opozycji. Podczas ucieczki przed policją są zupełnie susi, mimo że jadą samochodem podczas deszczowej pogody, niejednokrotnie rozbryzgując kałuże i finalnie dojeżdżając na plażę. Złoczyńcy nie tylko symbolizują obawy protagonistów, ale przede wszystkim największą z nich - kastrację, co sugeruje postać rządzącej nimi matki. Kobieta zamyka jednego z nich w piwnicy restauracji, co ma być wręcz freudowskim symbolem dotyczącym id. To zresztą nie koniec odniesień do austriackiego twórcy psychoanalizy. Każdy z chłopców ma być alegoria innej części męskiej świadomości.
Według autora teorii w filmie pojawia się bardzo wiele fallicznych symboli i odniesień do impotencji. Wystarczy wspomnieć scenę z utrącanym penisem figurki, który zostaje przyklejony do góry nogami, czy fragment, w którym bohaterowie stawiają maszt. Obawa przed impotencją została też wyrażona we wrzasku matki przestępców, która z gniewem pyta "Co jest z tobą nie tak?!".
Pojawia się też zakamuflowany symbol stosunku seksualnego. W finale bracia zmuszają Andy i Branda oraz Stef i Moutha do spaceru po desce. Obie pary boją się wody, ale skaczą w toń. Dochodzi wtedy do pierwszego pocałunku Andy i Branda. Wydarzenia zaprezentowane w filmie prowadzą do uwolnienia id bohaterów - pod koniec świeżo związani ze sobą nastolatkowie nie obawiają się już publicznie okazywać swoich uczuć.
Czy ta analiza jest nadinterpretacją, a może Spielberg i Columbus rzeczywiście postanowili ukryć dodatkowe znaczenia dla starszych widzów? Tę sprawę musieliby skomentować sami twórcy. Jeśli jesteście zainteresowani większą ilością szczegółów dotyczących tej teorii, kliknijcie TUTAJ i przeczytajcie cały wywód NotSayingJustSaying.
Zobacz też: TOP 25: Najlepsze filmy przygodowe w historii