Nie żyje James Caan, nominowany do Oscara gwiazdor "Ojca Chrzestnego" i "Elfa"
Smutne wieści z Hollywood. Legendarny aktor James Caan, znany z występów w "Ojcu Chrzestnym", "Elfie", czy "Egzekutorze" z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej, zmarł w wieku 82 lat.
Nie żyje James Caan, gwiazdor Ojca Chrzestnego
Jak podaje Deadline, James Caan zmarł w Los Angeles w wieku 82 lat. Aktor był najbardziej znany z roli Sonny'ego Corleone w filmie "Ojciec Chrzestny", za którą był nawet nominowany do Oscara. Został również nominowany do Emmy za występ w roli zawodnika NFL Briana Piccolo w serialu "Piosenka Briana". Łącznie na koncie ma ponad 50 różnych filmów i seriali.
Informację o śmieci aktora potwierdziła jego rodzina, która nie zdradziła jednak powodu śmierci:
Z wielkim smutkiem informujemy was o śmieci Jimmy'ego, który odszedł wieczorem 6 lipca 2022 roku. Rodzina bardzo docenia miłość ze strony przyjaciół i widzów, nadal prosząc o uszanowanie ich prywatności.
Jego śmierć skomentował w oświadczeniu również wieloletni agent i przyjaciel Matt DelPiano:
Jimmy był jednym z najlepszych. Nie tylko pod względem aktorskim, ale był też zabawny, lojalny, kochany i dbał o swoich. Nasza relacja zawsze opierała się na przyjaźni, a nie biznesie. Będzie mi go bardzo brakowało i jestem dumny, że mogłem z nim pracować.
James Caan ubiegał się o rolę Michaela Corleone. Ten angaż jednak przypadł Alowi Pacino, ale przyszły gwiazdor kina nie mógł narzekać, bo dostał inną propozycję – miał zagrać Sonny’ego Corleone, na co ochoczo przystał.
Jego rola oraz gra okazała się być na tyle dobra, że otrzymał nominację do Oscara, a scena jego śmierci jest jedną z najbardziej ikonicznych w historii kina: