Jerzy Janeczek nie żyje. Poznaliśmy przyczynę jego śmierci
Przyjaciel rodziny zdradził, jaka była przyczyna śmierci aktora znanego z trylogii "Sami swoi".
Jerzy Janeczek zmarł 11 lipca 2021 w wieku 77 lat. Aktor wcielił się w rolę Witi Pawlaka w trylogii Sylwestra Chęcińskiego „Sami swoi”, zagrał również w filmach „Nie ma mocnych” i „Kochaj, albo rzuć”. Parę dni po pojawieniu się tragicznej informacji, przyjaciel aktora zdradził, jaka była przyczyna śmierci.
Jerzy Janeczek nie żyje. Poznaliśmy przyczynę jego śmierci
Jak podaje "Super Express", który powołuje się na przyjaciela aktora, Janeczek był uczulony na jad pszczół i zmarł od ukąszenia:
Jerzy był uczulony na jad pszczół. Już dwa razy trafił do szpitala po ukąszeniu. Tym razem stanął na pszczole, a ta go ukąsiła w stopę. Próbował się ratować. Miał przy sobie adrenalinę, którą sobie natychmiast podał.
Emilia, żona aktora, natychmiast zadzwoniła na pogotowie. Ratownicy stwierdzili, że sytuacja jest opanowana i odjechali, jednak potem stan Janeczki się zaczął pogarszać. Gdy ponownie zadzwoniono po karetkę, było już za późno. Aktor zmarł w szpitalu. Informację o jego śmierci przekazał Związek Artystów Scen Polskich.
Jerzy Janeczek zadebiutował na deskach Teatru Współczesnego im. Wiercińskiego. W poście Związku Artystów Scen Polskich możemy przeczytać, że po zakończeniu współpracy z tą sceną związał się z teatrami w Kaliszu, Koszalinie oraz warszawskimi: Popularnym, Na Woli i Dramatycznym. Grał również w filmach i serialach, m.in.: „Stawka większa niż życie”, „Uciec jak najbliżej”, „Sanatorium pod Klepsydrą”, „Trzecia granica”, „Dyrektorzy”, „07 zgłoś się”, „Prom do Szwecji”, „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” , „Urodziny młodego warszawiaka”.
Janeczek pod koniec lat osiemdziesiątych wyjechał do USA i po dwudziestu latach wrócił do Polski. Ostatni film, w którym zagrał to "Kobiety mafii".