Kino próbowało puścić film... z platformy streamingowej. Nie wyszło im to na zdrowie
Czasami nieuczciwość nie popłaca... Pewne kino postanowiło zaoferować widzom pokazy specjalne bajki "Grinch" z 2018 roku. Niestety zawiodła ich technologia.
Kino próbowało puścić film z Amazona Prime
Prowadzenie kina wydaje się być dość prostą sprawą - wystarczy odpalić film z rolki i dopilnować, żeby dźwięk był zsynchronizowany z wideo i nie było za głośno. Czasami jednak przedsiębiorcy chcą pójść jeszcze bardziej na skróty, korzystając z usług... platformy streamingowej, która w połowie filmu przestaje działać, a na ekranie pojawia się strona startowa Amazona Prime.
Do takiej sytuacji doszło niedawno w pewnym amerykańskim kinie, które postanowiło wypożyczyć film "Grinch" z Amazona, pokazując go potem swoim widzom, którzy zapłacili za to bilety. Pokazywanie produkcji bez licencji jest przestępstwem, podobnie zresztą jak korzystanie z usług Amazona Prime w celu zarabiania pieniędzy.
W dobie smartfonów, taki ruch ze strony kina wydaje się więc wręcz absurdalnie głupi. Nagranie z sytuacji rozeszło się wirusowo po TikToku, a wideo ma prawie pół miliona polubień (stan na 30 grudnia 2021 roku).
Użytkowniczka rachel.m00re, która udostępniła wideo, pisała potem w komentarzach, że właściciele kina "wykosztowali się" i wypożyczyli wersję filmu w rozdzielczości 4K, za co przyszło im zapłacić CZTERY DOLARY. To dwa razy więcej, niż gdyby zdecydowali się na produkcję w Full HD.
Na razie kino nie skomentowało całej sytuacji, a w sprawie milczy również Amazon Prime oraz dystrybutorzy filmu "Grinch". Trudno sobie jednak wyobrazić, by właściciele lokalu nie ponieśli z tego tytułu żadnych konsekwencji finansowych.