Michael Myers bez maski na zakulisowym zdjęciu z nowego "Halloween"
Jak Michael Myers z nowej wersji "Halloween" prezentuje się bez słynnej maski? Do sieci trafiło zdjęcie Jamesa Jude'a Courtneya z planu zdjęciowego sequela Jak Michael Myers z nowej wersji "Halloween" prezentuje się bez słynnej maski? Do sieci trafiło zdjęcie z planu zdjęciowego horroru.
40 lat minęło jak jeden dzień i niektórym fanom kina grozy do tej pory ciężko uwierzyć, że "Halloween" ma już na karku 4 dekady. Z okazji okrągłej rocznicy pod koniec października 2018 roku zadebiutował nowy sequel słynnej serii o zamaskowanym mordercy. Do sieci trafiło zdjęcie z planu bezpośredniej kontynuacji horroru Johna Carpentera, na którym aktor wcielający się w Michaela Myersa pozuje bez gumowej maski.
"Halloween" - jak wygląda Michael Myers bez maski?
Film w reżyserii Davida Gordona Greena resetuje całą serię, ignorując wszelkie sequele, które ukazały się po oryginalnym "Halloween". W filmie z 1978 roku widzowie mieli okazję dwukrotnie zobaczyć prawdziwą twarz Michaela Myersa. Po raz pierwszy, gdy jako kilkuletni chłopiec morduje własną siostrę, a po raz drugi pod koniec filmu, gdy Laurie Strode atakuje swojego oprawcę, godząc go w oko. Michael to nie Jason Voorhees i nie nosi maski, by ukryć zdeformowaną twarz. Z wyglądu niczym nie różni się od przeciętnego człowieka. Jednak fani są ciekawi, jak Myers zmienił się przez 40 lat.
W samym filmie widzimy tylko fragment niezamaskowanej twarzy Michaela Myersa. W scenie na terenie ośrodka psychiatrycznego można dostrzec, że po ranie zadanej 40 lat wcześniej przez Laurie pozostała potworna blizna na lewym oku zabójcy. Przez resztę produkcji Michael występuje zawsze w gumowej masce. Wszyscy widzowi, którzy liczyli, że zobaczą twarz antagonisty w pełnej krasie, mogli poczuć rozczarowanie.
Jednak na portalu Reddit zamieszczono zdjęcie zza kulis, na którym James Jude Courtney pokazuje swoje oblicze i poranione oko.
"Halloween" - czy powstanie druga część?
Nowy sequel cieszy się bardzo dużym powodzeniem, więc niewykluczone, że wkrótce zobaczymy Michaela Myersa po raz kolejny. W końcu psychopata nie wypełnił swojego zadania i Laurie Strode, jej córka oraz wnuczka przeżyły atak. Co prawda Laurie przygotowała swój dom, jako pułapkę, za pomocą której chciała zabić Michaela, co nawet w pewnym sensie jej się udaje, ale po napisach końcowych rozlega się charakterystyczne sapanie, sugerujące, że Myers przeżył eksplozję budynku. Czy rzeczywiście tak się stało? Dowiemy się za jakiś czas.