` Pierwowzór księdza z "Bożego Ciała" jest wściekły na twórców filmu? "Gdyby nie ja, to tego filmu by nie było" - Antyradio

Pierwowzór księdza z "Bożego Ciała" czuje się oszukany? "Gdyby nie ja, to tego filmu by nie było"

AKTUALIZACJA 23.10.2019 23.10.2019 15:36
AKTUALIZACJA 23.10.2019 23.10.2019 15:36

"Boże Ciało" Jana Komasy to film inspirowany prawdziwą historią. Okazuje się, że człowiek, którego dotyczyła, mógł nie wiedzieć, że jego historia zostanie zekranizowana.

Fot. Foto: kadr ze zwiastuna filmu "Boże Ciało"|undefined

"Boże Ciało" to jeden z najgłośniejszych polskich filmów tego roku. Reprezentuje też nasz kraj w wyścigu po Oscary 2020. Film Jana Komasy przedstawia historię inspirowaną życiem mężczyzny, który postanowił podszyć się pod księdza. Na łamach portalu Na Temat opublikowano właśnie wywiad z człowiekiem, który stanowił pierwowzór dla roli głównego bohatera. Jak podaje serwis, o jej powstaniu miał dowiedzieć się po fakcie.

Pierwowzór głównego bohatera "Bożego Ciała" udzielił szczerego wywiadu

Portal Na Temat dotarł do 27-latka, który stanowił pierwowzór głównego bohatera w "Bożym Ciele". Jak podano w wywiadzie, mężczyzna ma czuć się oszukany, bo miał nie zostać zapytany o zgodę na powstanie filmu. 

[...] nikt się ze mną nie kontaktował. Poza tym widziałem ten film i jest on zupełnie o mnie, z wyjątkiem pobytu w poprawczaku. Rozmawiam ze swoim mecenasem, czy nie złożyć pozwu. [...] Uważam, że przed zdjęciami ktoś powinien się chyba do mnie udać z pytaniem, czy może coś takiego zrobić. Nikt tego nie zrobił. I nie chodziło mi o żadne pieniądze. Chodziło o czyste o sumienie. Przecież gdyby nie ja, to tego filmu by nie było.

Jak podano w wywiadzie, scenarzysta filmu, Mateusz Pacewicz, miał spotkać się z nim już przed sześcioma laty. Miał przeprowadzić z nim wówczas wywiad do pracy zaliczeniowej na studia.

Już 6 lat temu scenarzysta przeprowadzał ze mną rozmowę potrzebną do pracy na studia. Tak mi powiedział, a ja byłem młody i się zgodziłem. Potem w "Wyborczej" pojawił się artykuł o mnie ze zmienionym imieniem "Kamil, który księdza udawał", a później ten człowiek wydał jeszcze książkę "Kazanie na dole". Teraz z kolei jestem w szoku, że powstał jeszcze film.
Przeczytaj także

"Boże Ciało" odniosło spektakularny sukces, a cały kraj zafascynowała historia "fałszywego księdza". Czy pozew faktycznie się pojawi i jak na całą sytuację zareagują twórcy "Bożego Ciała"? Zapewne dowiemy się już wkrótce.

Zobacz też: Oscary 2020 - "Boże ciało" kontra długa lista rywali. Czy polski film ma szansę na prestiżową nagrodę?