Ridley Scott potwierdził, że powstanie kolejny "Obcy". Nie będzie kontynuacją "Prometeusza"
Ridley Scott zdradził, że już trwają kolejne prace nad nową częścią serii "Obcy". Ten raczej nie nawiązywałby do dwóch poprzednich produkcji z franczyzy, czyli "Prometeusza" i "Obcego: Przymierze".
Kolejny rok, kolejne pogłoski o nowym "Obcym". Ridley Scott potwierdził w rozmowie z Yahoo! Entertainment, że trwają prace nad kolejnym filmem z popularnej serii. Przypominamy, że Scott po nakręceniu oryginału oddał franczyzę w ręce Jamesa Camerona ("Obcy - decydujące starcie"), Davida Finchera ("Obcy 3") oraz Jean-Pierre'a Jeuneta ("Obcy: Przebudzenie"). Ridley Scott powrócił do franczyzy w "Prometeuszu" i "Obcym: Przymierze".
Powstanie kolejny Obcy
Filmy nie spotkały się ze zbyt dobrym przyjęciem, dlatego też Scott raczej wątpi w powrót do tych światów w kolejnych odsłonach serii "Obcy":
To jest w trakcie rozważań. Poszliśmy pewną drogą i staraliśmy się na nowo odkryć koło w "Prometeuszu". Czy wrócimy do tego? Raczej nie, bo te filmy spełniły swoją rolę. Ale pytania teraz są bardziej fundamentalne - czy sam Obcy i wszystkie jego pochodne nie mają już w sobie pary? Czy musimy znowu wszystko przemyśleć, a tego słowa używać tylko w ramach określania franczyzy? To wszystko zawsze się pojawia, gdy myślę nad nowym filmem o Obcym.
Te słowa przypominają komentarz Scotta z czerwca na łamach Los Angeles Times. Jednak wówczas nie był aż tak pewny przyszłości ze względu na to, że teraz Disney jest właścicielem praw do serii:
Nadal wierzę, że "Obcy" ma sporo paliwa w zbiorniku. Ale teraz musi znowu ewoluować. Od samego początku, gdy robiłem jeszcze pierwszą część, to zastanawiałem się, dlaczego ktoś zrobiłby taką kreaturę, po co ona służy i dlaczego akurat jest w takim, a nie innym statku. Myślę więc, że należy odpowiedzieć na pytania: kto, dlaczego i w jakim celu stworzył te stwory?
"Obcy: Przymierze" zarobił trochę ponad 300 milionów dolarów na całym świecie. Disney obiecywał, że nie pozwoli, by zakupione przez nich franczyzy w ramach przejęcia 20th Century Fox się zmarnowały, więc niedługo zapewne potwierdzona zostanie kolejna odsłona serii.