Robert Pattinson określił "Zmierzch" mianem dziwnego i obrzydliwego filmu. Czemu tak uważa?
Jednym z najpopularniejszych aktorskich występów Roberta Pattinsona jest jego rola w sadze "Zmierzch". Co jednak aktor sądzi o tej produkcji?
Robert Pattinson to w ostatnim czasie bardzo gorące nazwisko. Aktor zaliczył fenomenalny występ w zeszłorocznym horrorze "Lighthouse", w tym roku pojawi się w nowym filmie Christophera Nolana, a już za rok pokaże nam nowe oblicze Batmana. Choć Brytyjczyk skutecznie uniknął zaszufladkowania, serwując nam wiele naprawdę dobrych kreacji aktorskich, dla wielu wciąż pozostaje Edwardem Cullenem z sagi "Zmierzch". Co sam aktor sądzi o produkcji, która rozsławiła jego nazwisko? Jak się okazuje, nic dobrego.
Robert Pattinson określił "Zmierzch" mianem dziwnego i obrzydliwego filmu
Robert Pattinson udzielił ostatnio wywiadu magazynowi IndieWire. W trakcie rozmowy poruszono temat filmów z udziałem aktora, które uznać można za dziwne. Padł oczywiście tytuł "Zmierzch", który swojego czasu cieszył się olbrzymią popularnością, lecz nie został dobrze przyjęty przez krytyków i po dziś dzień kojarzy się z kiczem i tandetą. Jak Pattinson opisał produkcję? No cóż, okazało się, że aktor podziela zdanie wielu osób, uważając wytwór wyobraźni Stephenie Meyer za coś dziwnego i zwyczajnie obrzydliwego.
Nawet przez "Zmierzchem" robiłem dziwne rzeczy. Ale mówiąc całkowicie szczerze to zawsze uważałem, że "Zmierzch" był nieco dziwny. Tylko dzięki marketingowi przeniknął do mainstreamu. Jak przejrzycie wywiady z moim udziałem, to zauważycie, że zawsze mocno akcentowałem elementy, które były obleśne, jak na przykład żucie łożyska. Sam nie mogłem jednak konkurować z całym działem marketingu krzyczącym: "To piękna, romantyczna odyseja!". Nie, to coś obrzydliwego.
Pattinson wcielał się w Edwarda Cullena przez cztery lata (2008-2012). W późniejszym czasie wielokrotnie udowodnił, jak zdolnym jest aktorem. Jego umiejętności przyjdzie nam już wkrótce podziwiać, gdy na ekranach kin zawita "Tenet" Christophera Nolana (premiera 17 lipca 2020 roku). W 2021 roku Brytyjczyk zaserwuje nam również zupełnie nowe wcielenie Batmana.
Zobacz też: Robert Pattinson o Batmanie: "jak nie wyjdzie, to zawsze zostaje mi porno"