Spike Lee zrobi film dla Marvela, gdy "nadarzy się dobra okazja". O czym mógłby być?

AKTUALIZACJA 15.02.2021 15.02.2021 12:47
AKTUALIZACJA 15.02.2021 15.02.2021 12:47

Legendarny reżyser w niedawnym wywiadzie zdradził, że podjąłby się współpracy z Marvelem przy "odpowiedniej okazji", a także opowiedział o swojej miłości do Spider-Mana.

Spike Lee zrobi film dla Marvela? Jeśli pojawi się "odpowiednia okazja", to tak

Spike Lee porozmawiał niedawno z portalem Entertainment Weekly na temat swojego ostatniego filmu "Da 5 Bloods" i innych projektach ze swojej przepastnej filmografii. Gdy pojawiło się pytanie, o stworzenie produkcji o superbohaterach, to Lee nie krył swojej fascynacji Marvelem, a także przyznał, że od dziecka był fanem Spider-Mana (co niedziwne, bo to chyba najbardziej "nowojorski" z bohaterów Marvela, a jak wiemy Spike Lee kocha Wielkie Jabłko całym sercem).

Polecamy

I chociaż na razie Spike Lee "nie prowadzi kampanii", to definitywnie byłby zainteresowany współpracą z Marvelem, gdyby tylko pojawiła się "odpowiednia okazja":

Nie mam nic przeciwko Marvelowi. Dorastałem z komiksami o Spider-Manie.  Dla mnie DC Comics zawsze było jakieś takie... mizerne. Tak tylko mówię. Zawsze byłem po stronie Marvela. Nie to, żebym prowadził kampanię, ale jak pojawi się odpowiednia okazja, to definitywnie wziąłbym ją pod uwagę.
Polecamy

Reżyser wypowiedział się również w rozmowie ze ScreenRant na temat niedawnych sukcesów innych czarnoskórych reżyserów, takich jak Jordan Peele, czy Ryan Coogler. Tutaj wyszczególnił filmy "Uciekaj!" i "Black Panther":

Jestem szczęśliwy z powodu sukcesu "Uciekaj!". Ale ten film nie był zbyt drogi... Dla mnie wszystko zmienił "Black Panther". Jak jesteś czarnym reżyserem i próbujesz zrobić film ze studiem, to zawsze jest fajnie, dopóki nie wchodzi w grę rynek zagraniczny. Historycznie sprawa wyglądała tak: "Nie możemy ci dać takiego budżetu, bo 'czarne' filmy nie zarabiają kasy zagranicą".Ale potem nadeszła era Denzela [Washingtona], Willa [Smitha] i Sama [Jacksona], a filmy zaczęły zarabiać, więc warunek był taki - jeśli chcesz duży budżet, to musisz zrobić film z gwiazdami. Aż w końcu "Black Panther"... Ten film nie miał w sobie gwiazd - tymi ci aktorzy stali się nimi dopiero po premierze.

Cóż, wizja zobaczenia napisu "A Spike Lee Joint" przed filmem Marvel Studios jest naprawdę interesująca. A o kim produkcję mógłby zrobić Lee? Cóż, Luke Cage wydaje się być idealnym kandydatem - to nowojorski czarnoskóry bohater, który w komiksach często był przedstawiany jako aktywista. Spike Lee mógłby opowiedzieć naprawdę ciekawą historię z herosem w roli głównej. 

Jeśli chodzi natomiast o Marvela, to obecnie na Disney+ emitowany jest serial "WandaVision", a już 19 marca zadebiutuje "Falcon and the Winter Soldier". 

Polecamy