Wielka wpadka podczas Oscarów. W "In Memoriam" pominięto dwóch zmarłych aktorów

AKTUALIZACJA 10.02.2020 10.02.2020 12:41
AKTUALIZACJA 10.02.2020 10.02.2020 12:41

Jak co roku, podczas gali rozdania Oscarów wspomniano gwiazdy kina, które zmarły w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W tym roku Akademia zapomniała jednak o niektórych osobach.

Fot. foto: MARK RALSTON/AFP/East News |undefined

Każdego roku, w trakcie gali rozdania Oscarów, pojawia się segment "In Memoriam". Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej oddaje wówczas hołd gwiazdom kina, które zmarły w ciągu ostatnich 12 miesięcy. W tym roku zdarzyła się jednak nie jedna, a dwie wpadki. Dwóch popularnych aktorów zostało całkowicie pominiętych.

W oscarowym "In Memoriam" pominięto dwóch zmarłych aktorów

Luke Perry to aktor znany przede wszystkim z roli w serialu "Beverly Hills 90210", który zmarł 4 marca 2019 roku. W ostatnich latach było o nim głośno głównie ze względu na jego występ w serialu "Riverdale", gdzie wcielił się w ojca głównego bohatera. Perry wystąpił również w - nominowanym do Oscara w wielu kategoriach - najnowszym filmie Quentina Tarantino, "Once Upon a Time in Hollywood". Akademia Filmowa całkowicie go jednak pominęła, gdy wspominano gwiazdy, które opuściły nas w ubiegłym roku.

fot. Foto: CBS TELEVISION / Album/EAST NEWS /
Przeczytaj także

Drugim ze zmarłych aktorów pominiętych podczas tegorocznej gali jest Cameron Boyce. Był on aktorem disneyowskim, który zmarł 6 lipca 2019 roku. Miał zaledwie 20 lat.

fot. Foto: Adriana M. Barraza / WENN.com/agefotostock/East News /

O kim Akademia nie zapomniała? Podczas 92. ceremonii rozdania Oscarów pożegnano między innymi legendę kina Kirka Douglasa i sławnego koszykarza Kobego Bryanta.

Zobacz też: Steven Spielberg, Danny DeVito, Catherine Zeta-Jones - gwiazdy złożyły hołd Kirkowi Douglasowi