Andrzej Grabowski miał zostać księdzem. Dziś nie przyjmuje sakramentów

AKTUALIZACJA 06.05.2024 06.05.2024 13:33
AKTUALIZACJA 06.05.2024 06.05.2024 13:33

Wyobrażacie sobie Andrzeja Grabowskiego jako księdza? I nie mamy tutaj na myśli filmowej roli. Okazuje się, że aktor rozważał zostanie duchownym. Dzisiaj jednak jego życie wygląda zupełnie inaczej.

Andrzej Grabowski
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Życie pisze bardzo ciekawe scenariusze, dotyczy to wszystkich osób, także tych z pierwszych stron gazet. Wielu aktorów czy piosenkarzy w wywiadach często zdradza, jak potoczyłyby się ich losy, gdyby nie obecne zajęcie. Niektóre dawne marzenia gwiazd bywają zabawne, inne bardzo trudne do uwierzenia.

Andrzej Grabowski miał zostać księdzem

Trudno wyobrazić sobie polskie kino bez Andrzeja Grabowskiego. Nie tylko wystąpił w licznych produkcjach, ale także w kultowym serialu „Świat według Kiepskich” i to właśnie rola Ferdynanda Kiepskiego stała się jego znakiem rozpoznawczym. Okazuje się jednak, że aktorstwa nie planował od najmłodszych lat. Początkowo chciał zostać… księdzem.

Quiz: Uwielbiani polscy aktorzy. Poznasz 20/20 po zdjęciu z młodości?

filmpolski.pl
1/20 Zacznijmy od czegoś prostego. Kim jest ten wiecznie młody aktor?

Andrzej Grabowski wychował się w bardzo wierzącej rodzinie, co z pewnością przełożyło się na jego późniejsze religijne praktyki. Jako młody chłopak był ministrantem, później planował zostać duchownym. Stało się jednak inaczej. Zamiłowanie do artystycznych pasji wygrało i w okolicach szkoły średniej Grabowski podjął decyzję o rozwinięciu kariery filmowej i teatralnej.

Decyzja ta miała duży wpływ na jego życie. Sądząc po jego wypowiedziach, trudno mieć również wątpliwości, że była to zła decyzja. Jakiś czas temu podczas wywiadu dla programu "Gwiazdozbiór Jaruzelskiej", aktor otworzył się nieco na kwestie religijności i tego, że mimo iż jest osobą wierzącą, to dzisiaj nie przyjmuje sakramentów. Ma ku temu powód.

Lubię rozmawiać z księżmi. Kiedyś rozmawiałem po premierze w Krakowie z ks. prof. Kłoczowskim, dominikaninem. Fantastyczny facet, bardzo mądry. Tak rozmawialiśmy trochę o teatrze, a w pewnym momencie mu powiedziałem, że nie korzystam z sakramentów, ponieważ są pewne rzeczy, za które nie żałuję. Wobec tego, kogo ja będę oszukiwał, księdza, Pana Boga, siebie samego, że żałuję za grzechy, jak nie żałuję? Wiadomo, o jakie grzechy chodziło, można się domyślić. On posmutniał trochę, ale przeszliśmy dalej do rozmowy  – mówił.

Źródło: Antyradio/Kultura.gazeta.pl/”Gwiazdozbiór Jaruzelskiej”

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!