Fani są wściekli, a Disney ma rekordowe wyniki? „Akolita” zadziwia
Disney+ ma powody do radości? Sytuacja jest odrobinę skomplikowana, lecz sporo wskazuje na to, że korporacja może celebrować wielki sukces w postaci rekordowej oglądalności swojej najnowszej produkcji. Nie zmienia to jednak faktu, że istnieje pokaźne grono fanów Star Wars, którzy są… niezadowoleni.
Wspominaliśmy już, że ten temat może być odrobinę bardziej skomplikowany, niż się to pozornie wydaje. W takim razie o co konkretnie chodzi? Otóż całkiem sporo fanów Gwiezdnych Wojen jest niezadowolonych z nowego serialu „Akolita”. Już przed premierą było trochę negatywnego szumu i dyskusji na temat produkcji, za którą odpowiada Leslye Headland. Było to widać choćby po tym, iż pierwszy zwiastun otrzymał zalew negatywnych komentarzy.
„Akolita” w tarapatach? A może jest zaskakująco dobrze?
Złożona kwestia negatywnego odbioru serialu przez fanów Star Wars, o co chodzi? Branżowe serwisy wskazują choćby na to, że niektórym ludziom nie podoba się „zbyt zróżnicowana obsada” i zauważalny nacisk na kobiece bohaterki w produkcji. Ponadto dziennikarze serwisu Forbes zwracają uwagę na to, że część fanów Gwiezdnych Wojen była oburzona żartem na temat stworzenia najbardziej homoseksualnej produkcji Star Wars.
Mamy zatem różnego rodzaju krytykę widzów, a w chwili pisania tego artykułu, serwis Rotten Tomatoes wskazuje szokująco niski wynik oceny samych fanów, bo jest to poziom zaledwie 28%. Co ciekawe, krytycy filmowi pokazali zupełnie inne podejście, gdyż ich oceny przełożyły się na wysokie 91%.
Niezależnie od tego wszystkiego, pozostaje jeszcze kwestia suchych liczb. Czy „The Acolyte” ma dobrą oglądalność? Dziennikarze zagranicznego serwisu Deadline informują, że to największa premiera roku dla Disney+, bo w ciągu pierwszej doby serial postanowiło obejrzeć 4,8 mln użytkowników.
Quiz: Kim jest ojciec Luke’a? Od 12/15 masz moce Jedi
Źródło: Antyradio/deadline.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!