Martin Scorsese wskazał najlepszy polski film. Miał na jego punkcie obsesję

AKTUALIZACJA 05.05.2026 05.05.2026 09:19
AKTUALIZACJA 05.05.2026 05.05.2026 09:19

Martin Scorsese to miłośnik kina europejskiego. Z polskiej kinematografii szczególnie upodobał sobie filmy Andrzeja Wajdy. Jeden z nich trafił na listę najlepszych produkcji wszech czasów.

Martin Scorsese
Fot. Ufficio stampa Lega/AGF/SIPA/SIPA/East News
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak 'Popiół i diament' wpłynął na twórczość Martina Scorsese.
  • Dlaczego Scorsese uważa 'Popiół i diament' za arcydzieło.
  • Które elementy filmowe w 'Popiele i diamencie' inspirują Scorsese.
  • Jakie inne filmy Wajdy docenia Martin Scorsese.

Kim jest Martin Scorsese?

Martin Scorsese wskazał "Popiół i diament" jako arcydzieło kinematografii, które od lat pozostaje dla niego źródłem inspiracji. Legendarny amerykański reżyser nie krył swojej fascynacji filmem Andrzeja Wajdy i podkreślał jego ogromny wpływ na jego twórczość oraz sposób postrzegania kina. Scorsese po raz pierwszy zetknął się z produkcją w latach 60. i od tamtej pory uznał ją za jedno z najważniejszych dzieł w historii filmu.

Ulubiony polski film Martina Scorsese to "Popiół i diament"

W wielu wywiadach Scorsese opisywał "Popiół i diament" jako film, który szczególnie zapadł mu głęboko w pamięć. Zwłaszcza mocno poruszyły go dramatyczne losy głównego bohatera - Maćka Chełmickiego, w którego wcielił się Zbigniew Cybulski - ikona polskiego kina. Scorsese był zafascynowany także tematyką filmu, przedstawiającą dylematy moralne młodego polskiego pokolenia w zrujnowanym, powojennym świecie.

Jak podaje PAP, reżyser opowiedział, jak zetknął się z kultową produkcją Wajdy. - Film, który wywarł na mnie największe wrażenie to "Popiół i diament". Gdy obejrzałem go w 1961 roku, kiedy studiowałem w Washington Square Collage (obecnie New York University), to zacząłem wierzyć, że w pewnym momencie będę sam mógł robić filmy - wyznał w rozmowie.

Scorsese, jako wielki propagator kina europejskiego i polskiego, wielokrotnie wspominał o swojej "obsesji" na punkcie "Popiołu i diamentu". W 2011 roku podczas wizyty w Polsce mówił, że polska kinematografia, z Wajdą, Polańskim i Skolimowskim na czele, miała znaczący wpływ na jego rozwój artystyczny. Wykorzystywał podobne ujęcia, oświetlenie i rekwizyty w swoich filmach. Co więcej, jak przypomina indiewire.com, film Wajdy został umieszczony przez Scorsese w zestawieniu najlepszych produkcji wszech czasów, gdzie znalazł się obok takich klasyków jak "Obywatel Kane" czy "Wściekły byk". W osobistym rankingu reżysera "Popiół i diament" zajął 3. miejsce. Wyprzedziły go tylko "8 ½"  Federico Felliniego oraz "2001: Odyseja kosmiczna" Stanleya Kubricka.

Quiz: Quiz. Rozpoznasz po kadrze oscarowe filmy? 10/13 zgarnie tylko Rocky

Screen/YouTube
1/13 To kadr z filmu:

Martin Scorsese miał obsesję na punkcie "Popiołu i diamentu"

Swoista "obsesja" przejawiała się w podejściu filmowca do "Popiołu i diamentu". Wielokrotnie go oglądał, zwracając uwagę na najdrobniejsze szczegóły. - Przestudiowałem ten strzał, tę sekwencję, szczególnie gdy ranny Szczuka wpada w ramiona Maćka, a potem w nich umiera i nagle nad nimi wystrzeliwują w niebo fajerwerki. Jest to coś w rodzaju transcendencji - zauważył reżyser. Słynną scenę podpalania kieliszków uznał za genialną.

Scorsese podziwia sposób, w jaki Wajda ukazał "tragedię zniszczonego kraju i ludzi zmagających się z nową rzeczywistością", dodając, że "Popiół i diament" porusza uniwersalne tematy moralności i straconych ideałów. To właśnie połączenie pięknej estetyki, wybitnej gry aktorskiej i głębokiego przesłania sprawiło, że film na stałe zapisał się w historii światowego kina i pozostaje jednym z najważniejszych polskich dzieł filmowych według Martina Scorsese. To jednak nie wszystkie filmy Wajdy, które podziwiał. Wśród ulubionych tytułów z dorobku polskiego mistrza kina wymienia również "Tatarak", "Wesele", "Panny z Wilka" i "Lotną".

Amerykański filmowiec poznał się z Wajdą, kiedy ten otrzymał nominację do Oscara za film "Ziemia obiecana". To jednak nie było ostatnie spotkanie reżyserów. - Ostatni raz widziałem Wajdę w Warszawie w 2011 roku. Był z Krystyną (Zachwatowicz). Dał mi prezent, który do dzisiaj ma dla mnie wielkie znaczenie. Był to oryginalny storyboard z ostatniej sceny "Popiołu i diamentu" - śmierci Maćka Chełmickiego, który ginie na śmietniku, schowany za białym, wiszącym na sznurze prześcieradłem - wspominał Scorsese.

Dzięki staraniom Scorsese i jego fundacji The Film Foundation, "Popiół i diament" oraz inne klasyki polskiego kina doczekały się cyfrowej rekonstrukcji i trafiły do międzynarodowego obiegu. To najlepszy dowód na to, jak głęboka jest jego fascynacja twórczością Andrzeja Wajdy i polską szkołą filmową.

Źródło: Antyradio/PAP/Indiewire.com

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!