Nowa „Śnieżka” to potężna finansowa wtopa? Zdradzono wyniki filmu
Takie produkcje są ważne choćby z tego względu, ż stanowią powrót do uznanych, bardzo cenionych klasyków. Czy tym razem „Śnieżka” będzie katastrofą?
- „Śnieżka” jest klasyczną opowieścią, która w odpowiednich rękach będzie maszynką do robienia pieniędzy. Co jednak, gdy Disney stworzy produkcję przekładającą się na niezadowolenie części krytyków oraz widzów, a do tego jeszcze generującą masę kontrowersji?
- Jeszcze nie wszystko stracone, lecz branżowi eksperci zaczynają powoli zwracać uwagę na to, że pieniądze generowane przez najnowszą „Śnieżkę” są zaskakująco małe. To w porównaniu z wysokimi kosztami produkcji, może być czarnym scenariuszem.
- Więcej szczegółów o nowej „Śnieżce” znajdziecie poniżej.
Śnieżka to jeden z największych klasyków
W chwili pisania tych słów, „Śnieżka” uzyskała wynik zaledwie 44% w zagranicznym serwisie Rotten Tomatoes. Nie jest to zbyt dobrą notą, a Disney ma problem choćby z tego względu, iż jest to jedna z fundamentalnych opowieści, która była ceniona na świecie przez wiele dekad. Jakby tego była mało, ta nowa wersja okazuje się być potencjalną klapą finansową.
Zarówno ci polscy, jak i zagraniczni dziennikarze zaczynają podkreślać, iż „Śnieżka” może się okazać problematyczną produkcją pod kątem generowania pieniędzy i przynoszenia ewentualnych zysków. Nie dość, że wokół filmu od dawna była już ciężka atmosferą, co miało związek m.in. z wypowiedziami aktorki, to jeszcze krytycy zaczęli wystawiać niskie oceny.
Finansowa klapa i liczne kontrowersje?
Branżowi dziennikarze zaczęli informować o tym, że w swój premierowy weekend „Śnieżka” uzyskała zaskakująco słaby wynik, a konkretniej mówiąc chodzi o wypracowanie zaledwie 87 mln dolarów, co na pierwszy rzut oka może się zdawać wysoką kwotą, lecz wszystko ulega zmianie, gdy tylko zapoznamy się z kosztami tego dzieła.
W związku z dodatkowymi zmianami, na które zdecydowano się podczas produkcji filmu „Śnieżka”, koszty ostatecznie wskoczyły w okolice 270 milionów dolarów. Jak możemy przeczytać choćby w publikacji Forbes’a, za jeden z zauważalnie zaognionych punktów dyskusji, powszechnie uważa się choćby i kwestię koloru skóry aktorki tej nowej produkcji. Niektórzy widzowie zwracają uwagę na to, że fundamentem historii od zawsze był fakt, iż postać ta miała „białą jak śnieg skórę”. Takie kwestie mogą nie mieć żadnego znaczenia dla części widowni, ale jest również spora grupa osób, która komentuje to negatywnie i przy okazji zwraca uwagę na zachowanie samej aktorki.
Czym Rachel Zegler podpadła internautom? Gdy aktorka miała wypowiedzieć się na temat filmu, zaczęła dzielić się uwagami, że dla niej „Śnieżka” jest czymś bardzo przestarzałym, a księcia z animowanej wersji filmu z 1937 roku określiła mianem zwykłego „stalkera” głównej bohaterki, czyli człowieka ją prześladującego. W ramach ciekawostki można wspomnieć jeszcze o tym, że ojciec aktorki, czyli Craig Zegler, ma polskich przodków, natomiast jej matka jest córką kolumbijskich imigrantów.
Quiz: Pamiętasz te bajki sprzed lat? Tylko mistrz TV zdobędzie 15/15
Źródło: Antyradio/Forbes
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!