Piękną gwiazdę PRL-u kochali nawet za granicą. Popełniła wielki błąd
Przez kilka lat tworzyła związek z Romanem Polańskim, a publiczność zapamiętała ją z takich filmów jak na przykład „Ewa chce spać” czy „Jowita”.
- Została zauważona przez reżysera Tadeusza Chmielewskiego, który szukał odtwórczyni głównej roli do filmu „Ewa chce spać”. To właśnie premiera „Ewy chce spać” w 1957 roku przyniosła jej ogólnopolską popularność. Wtedy też zwrócił na nią uwagę Roman Polański.
- Barbara zagrała w filmie dyplomowym Polańskiego „Gdy spadają anioły”, a także w „Zezowatym szczęściu” Andrzeja Munka, gdzie otrzymała rolę dzięki wsparciu męża.
- Talent i urodę aktorki szybko zauważyli również twórcy zagraniczni. Nie wszyscy wiedzą, jakie nazwisko ta gwiazda PRL nosiła w rzeczywistości. Barbara Kwiatkowska-Lass była jedną z najbardziej obiecujących aktorek.
Cenili ją w wielu miejscach
Temat jest szalenie ciekawy, zatem trudno dziwić się temu, że już znacznie wcześniej zainteresowali się tym branżowi dziennikarze. Podkreślali oni choćby to, że w wyniku nacisków ze strony francuskich twórców, polska artystka podjęła decyzję o występowaniu pod pseudonimem. Miało się to sprowadzać między innymi do tego, że zagraniczni widzowie nie umieli wymawiać „Kwiatkowska”.
Pomimo urody i wielkiego talentu, ostatecznie jej kariera uległa wyraźnemu zatrzymaniu, a powody mogą zdziwić tych, którzy nie znają wszystkich szczegółów na temat jej życia. Historia ta jest niewątpliwie ciekawa, a więcej znajdziecie w poniższej treści.
To był wielki błąd?
W sieci można znaleźć opinie, iż ten jeden błąd zakończył jej obiecującą karierę. Otóż na planie „Rififi w Tokio” Barbara nawiązała romans z aktorem Karlheinzem Böhmem i to dla niego rozwiodła się z Polańskim, a następnie urodziła córkę Katharinę.
Z perspektywy czasu bez wątpienia można było zauważyć, iż jej nowy mąż okazał się człowiekiem zaskakująco zazdrosnym. To z kolei przełożyło się na jej wycofanie z zawodu. Podobno wspomniany mąż napisał nawet do agentki Barbary Kwiatkowskiej-Lass, by ta nie przysyłała jej nowych propozycji. Z czasem faktycznie aktorka przestała dostawać propozycje ról.
Finał historii jest smutny i trzeba jeszcze dodać, że Barbara Kwiatkowska-Lass zmarła nagle w 1995 roku, mając zaledwie 55 lat.
Quiz: Te polskie seriale z PRL-u pamiętają tylko ludzie, którzy wtedy żyli [Quiz]
Źródło: Antyradio/RadioZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!