Polska aktorka robi karierę w Hollywood. Gwiazdy pytały się ją o pierogi i... Łódź
Carolina Bartczak ma na koncie wiele występów w hollywoodzkich produkcjach, podkładając głosy w popularnych bajkach, a także grając ważne role drugoplanowe w blockbusterach. Aktorka niedawno opowiedziała o ciekawostkach z planów.
Polska aktorka w Hollywood. Carolina Bartczak o pracy w USA
Polscy aktorzy, którzy zrobili karierę w Hollywood to raczej elitarna grupka. Jest wśród niej np. Carolina Bartczak, którą znamy chociażby z filmu "X-Men: Apokalipsa" - grała zamordowaną szybko żonę Magneto. Pamiętacie pewnie scenę, w której Michael Fassbender próbuje mówić po polsku i wychodzi mu to średnio zgrabnie. Ale plus za próbę, nasz język jest cholernie trudny.
Aktorka niedawno porozmawiała z portalem WP Polka. Podczas wywiadu opowiedziała co nieco o pracy nad wielkimi hollywoodzkimi produkcjami i poznawaniu gwiazd kina - w tym o swoim pierwszym spotkaniu z Halle Berry i Patrickiem Wilsonem, których poznała na planie "Moonfall" Rolanda Emmericha.
Bartczak przyznała, że spotkanie z gwiazdą "X-Menów", "Johna Wicka" i laureatką Oscara za "Monster Ball" było dla niej niezapomnianym przeżyciem:
Pierwszego dnia zdjęć miałam scenę z Halle. Muszę powiedzieć, że absolutnie ją uwielbiam. Nie miałyśmy czasu, aby się sobie przedstawić, a reżyser od razu zakomunikował mi, że Halle wybiegnie z drugiego pokoju, aby przekazać mi wiadomość. No i rzeczywiście, Halle wybiegła i spojrzała na mnie tak przenikliwie, że zamarłam. Myślałam tylko o tym, że Halle Berry coś do mnie mówi. Dopiero za drugim razem udało mi się coś jej odpowiedzieć.
Za to wspólny język niemalże od razu złapała z Patrickiem Wilsonem. Ten szybko zaczął ją wypytywać o rozmaite szczegóły dotyczące Polski, ponieważ sam jest zakochany w naszym kraju - wszystko dlatego, że jego żona jest Polką:
Byłam zachwycona, gdy okazało się, że Dagmara Domińczyk, żona Patricka Wilsona, pochodzi z Polski. Sam Patrick uwielbia Polskę. Odkąd dowiedział się, skąd pochodzę, nie odstępował mnie na krok. "Lubisz pierogi? Które najbardziej? Byłaś w Łodzi?" - zadawał mi milion pytań na minutę! W pewnym momencie reżyser musiał przywołać go do porządku, żeby umożliwić wszystkim pracę. Ale Patrick był bardzo miły i naprawdę kocha nasz kraj.
Cytując Mariusza Pudzianowskiego: POLSKĄ GÓRĄ!