` Przez lata zakazany film PRL-u. W końcu świat docenił to polskie arcydzieło - Antyradio

Przez lata zakazany film PRL-u. W końcu świat docenił to polskie arcydzieło

AKTUALIZACJA 22.04.2025 22.04.2025
AKTUALIZACJA 22.04.2025 22.04.2025

Polacy czasem zapominają o tak wielkich dziełach, które w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej mogły mieć różnego rodzaju problemy. Na szczęście wiele osób wciąż rozumie, że „Matka Królów” to filmowe złoto.

Matka Królów
Fot. Filmpolski
  • Ta produkcja jest kolejnym przykładem tego, że polskie kino ma w sobie bardzo silną moc, która jest w stanie wynieść nasze dzieła na sam szczyt, a sztucznie narzucane przeszkody nie mają wtedy większego znaczenia.
  • Chodzi oczywiście o PRL i cenzurę, bo w trakcie prac nad tym wybitnym dziełem pojawił się stan wojenny, a film został obciążony niefortunnym zakazem rozpowszechniania na pięć lat.
  • Na szczęście gdy w końcu zdjęto cenzurę, ta filmowa perła szybko została oceniona jako coś, co jest wybitnym, unikatowym tworem o wielkiej wartości. Niektórzy Polacy o tym zapomnieli, ale są i tacy, którzy nadal mają wysokie mniemanie o „Matce Królów” i chętnie oglądają to arcydzieło.

Fascynująca historia ważnego filmu

Temat jest na tyle ciekawy, że zainteresowali się nim nawet dziennikarze serwisu RadioZET, którzy otwarcie podkreślają, iż jest to film, który zyskał przychylne opinie recenzentów oraz krytyków. Jakby tego było mało, Michał Boni w recenzji stwierdził nawet, że z filmu Zaorskiego wychodzi się „ze ściśniętym gardłem i dojmującym poczuciem bezsilności”.

Takie opisy działają na wyobraźnię, więc trudno się dziwić silnemu zainteresowaniu niezwykłą produkcją. Oczywiście początki były niezwykle trudne, a wszystko sprowadza się do tego, że w trakcie prac nad filmem, wydarzyło się coś negatywnego.

Film został objęty poważnym zakazem

Dzieło w reżyserii Janusza Zaorskiego musiało się zmierzyć z czymś bardzo niefortunnym. Otóż wprowadzono stan wojenny, a potem film nawet pomimo ukończenia, nie mógł być oglądany przez Polaków, gdyż został objęty pięcioletnim zakazem rozpowszechniania.

Powyższe jest opisem czegoś, co dla wielu filmowców może być równoznaczne z całkowitą porażką, lecz prawda jest taka, że jeśli dana produkcja skrywa w sobie nieograniczony potencjał, to zostanie on doceniony nawet po latach i sztucznie narzuconych opóźnieniach.

„Matka Królów” jest filmową perłą PRL-u, która miała swą premierę w marcu 1987 roku. Czy warto było tyle czekać? Wielu powie, że tak, a świetnym dowodem może być choćby to, iż udało się zdobyć aż pięć nagród na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. To nie koniec, bo „Matka Królów” dostała jeszcze silne uznanie za granicą, co przełożyło się na Srebrnego Lwa na 38. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie.

Jak możemy przeczytać w polskojęzycznej Wikipedii:

Główną bohaterką filmu jest Łucja Król (Magda Teresa Wójcik), matka czterech synów reprezentujących różne postawy wobec rządów sanacji, wybuchu II wojny światowej oraz następującego po jej zakończeniu terroru stalinowskiego.

Powyższy opis może ułatwić podjęcie decyzji o tym, czy warto zdecydować się na wieczorny seans z tym dziełem.

Quiz: Kultowe filmy lat 80. Tylko geniusz zgarnie 75% punktów

1/16 Jak nazywa się wynalazca, który stworzył wehikuł czasu w filmie "Powrót do przyszłości"?

Źródło: Antyradio/RadioZET/Wikipedia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!