Ta słynna scena ze „Spider-Mana” wymagała aż 156 prób. CGI nie wchodziło w grę
„Spider-Man” z 2002 roku jest niesamowitym filmem, który ogląda się dobrze nawet dzisiaj. Jest pewna fascynująca ciekawostka, o której naprawdę warto wiedzieć. Niektórzy z was będą w szoku.
Spider-Man jest znany i lubiany
Spider-Man jest postacią, która cieszy się wyjątkową popularnością od całych dekad, a fani tego superbohatera stanowią imponującą grupę, rozsianą po całym świecie. Jest to oczywiście dużą zaletą i sprawia, że gdy powstaje film o losach Człowieka Pająka, wtedy łatwiej znaleźć liczne grono osób, które ustawią się w kolejce do oglądania takiej produkcji.
W związku z powyższym trudno się dziwić, że powstało tyle interesujących ekranizacji Spider-Mana, natomiast w niektórych filmach można znaleźć bardzo dobre efekty specjalne. CGI oznacza Computer Generated Imagery, czyli po prostu obrazy generowane komputerowo. Dziś jest to zupełną normą i bardzo wielu twórców decyduje się na to, by zdrowo nafaszerować swoje dzieła właśnie takimi efektami specjalnymi. Niektórzy widzowie to kochają, zaś inni regularnie powtarzają, że branża filmowa zbyt chętnie sięga po obrazy generowane komputerowo. Kto ma rację? Jak to często bywa, tutaj zdania będą na zawsze podzielone. No dobrze, ale nadszedł czas na to, by rzucić okiem na wyjątkowo ciekawą scenę z filmu „Spider-Man”, która jest związana z tematem.
Niewiarygodna scena. Aż trudno w to uwierzyć
Jedni z was mogą to świetnie pamiętać, inni mogą łatwo zapominać takie rzeczy, a jeszcze inni prawdopodobnie nie mieli okazji obejrzeć akurat tego filmu. Nie zmienia to jednak faktu, że pewna scena ze „Spider-Mana” jest czymś zadziwiająco dobrym, a z informacji krążących po sieci wynika, że aktor wcielający się w główną rolę, jakim jest Tobey Maguire, samodzielnie dokonał tego spektakularnego wyczynu.
Quiz: Trudny quiz z wiedzy filmowej. 10/20 to powód do wstydu
Konkretniej mówiąc chodzi o to, że jak donoszą m.in. dziennikarze zagranicznego serwisu Collider, zamiast pójść na łatwiznę i po prostu załatwić sprawę za pomocą CGI, twórcy woleli sprawdzić możliwości aktora, który w końcu zrobił to bez efektów specjalnych, lecz… całość miała zająć sporo czasu oraz wymagała solidnej dawki cierpliwości.
Wybranka jego serca znalazła się tarapatach, więc Peter Parker szybko zareagował. Co prawda nie chodziło tu o walkę z jakimiś łapserdakami, lecz tak czy inaczej sytuacja pozwoliła na zademonstrowanie nadludzkich możliwości. Wieści są takie, że złapanie tacy, a przy okazji także żywności znajdującej się w powietrzu, ostatecznie wymagało aż 156 realnych prób. Ponadto niezbędne było poświęcenie aż 16 godzin. Dzięki temu dało się zrezygnować z CGI.
Źródło: Antyradio/Collider
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!