Wyrzucono ją z Polski. W Ameryce głodowała, choć była gwiazdą PRL-u
Z Polski musiała uciekać, w Stanach klepała biedę. Tragiczny los gwiazdy PRL-u.
- Polacy od zawsze mieli świetne wyczucie sztuki filmowej. Lubimy kino, które ma sens i prawdziwy charakter. To między innymi z tego powodu tak chętnie wracamy do klasyków z czasów PRL.
- Tamte produkcje miały w sobie coś wyjątkowego, gdyż powstawały w innych realiach, ale dzięki temu były pełne humoru i oryginalnych pomysłów. Dziś wielu widzów z nostalgią sięga po tytuły, które zna z dzieciństwa lub młodości.
- Warto też pamiętać o aktorach i aktorkach tamtych czasów, a więc ludziach o ogromnym talencie i charyzmie. Dowiedz się czegoś więcej choćby o Elżbiecie Czyżewskiej.
Polacy naprawdę lubią świetne kino
Polacy cenią sobie dobre kino, bo potrafią dostrzec w nim coś więcej niż tylko rozrywkę. Powrót do filmów z PRL to nie tylko sentymentalna podróż w czasie, ale też dowód, że prawdziwy talent nigdy się nie starzeje.
Skorzystajmy z okazji do tego, żeby zainteresować się niesamowita historią niezwykle utalentowanej osoby. Tym razem interesuje nas Elżbieta Czyżewska, która była jedną z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w Polsce czasów PRL.
Życie tej aktorki to niezwykła historia
Wspominali o tym między innymi dziennikarze serwisu RadioZET, którzy zwrócili uwagę, że jej kariera rozwijała się błyskawicznie, a talent otwierał przed nią kolejne drzwi. Niestety z powodu nieprzychylności władz… musiała wyjechać z kraju, a życie na emigracji okazało się dla niej niezwykle trudne.
Elżbieta Czyżewska trafiła do świata filmu, gdzie szybko zdobyła uznanie. Występowała w produkcjach reżyserów takich jak Stanisław Bareja i Jerzy Skolimowski. W latach 60. zakochała się w amerykańskim dziennikarzu Davidzie Halberstamie, znanym z krytyki władz PRL. Ich związek stał się dla niej początkiem końca kariery w Polsce. Władze uznały ją za persona non grata i zmusiły do opuszczenia kraju.
Po wyjeździe razem z mężem zamieszkała w Nowym Jorku, na Manhattanie. Niestety, w Stanach Zjednoczonych nie udało jej się powtórzyć sukcesu z Polski. Grała w małych teatrach, często w produkcjach niskobudżetowych. Po rozwodzie w 1975 roku pogrążyła się w smutku i zaczęła nadużywać alkoholu. Utrzymanie w Nowym Jorku było drogie, a ona ledwo radziła sobie finansowo. Pracowała głównie jako dublerka, próbując związać koniec z końcem.
Quiz: Lektury szkolne z PRL-u. Pamiętasz, co czytaliśmy? [Łatwy quiz]
Ostatecznie mamy tu wyjątkowo smutny finał, gdyż Czyżewska odeszła w 2010 roku w Nowym Jorku, po ciężkiej walce z rakiem przełyku. Była nałogową palaczką, co dodatkowo pogorszyło jej stan zdrowia.
Źródło: Antyradio/RadioZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!